„Nowe Tychy”: totalitarna inżynieria przestrzeni podczas niemieckiej okupacji i w okresie stalinizmu

14 października 2016

Tychy-slajdNazistowscy i stalinowscy urbaniści, szukając na mapach Górnego Śląska miejsca na nowy ośrodek administracyjny, wskazali na tę samą wioskę na pograniczu Kotliny Oświęcimskiej i Wyżyny Śląskiej: Tychy; tyle, że jednym marzyły się stadiony i parki nad potokiem, drudzy postawili zaś na blokowiska

We wrześniu 1939 roku utworzony jeszcze przed wybuchem wojny sztab niemieckiego gauleitera NSDAP i nadprezydenta prowincji śląskiej Josefa Wagnera, którego ważnym członkiem był także Gerhard Ziegler, noszący tytuł Planisty Śląskiego, przybył do Katowic. Miał dokonać nie tylko zniemczenia całego polskiego Górnego Śląska, ale także modernizacji, zdaniem Niemców, przestarzałego okręgu przemysłowego. Taki plan wiązał się z zasadniczymi zmianami urbanistycznymi w miastach górnośląskiego okręgu przemysłowego.

Miejsce na rozbudowę starych i budowę nowych ośrodków miejskich zamierzano uzyskać dzięki wysiedleniu do gett, a następnie deportacji do obozów masowej zagłady ludności żydowskiej, a także kosztem wysiedlonych do Generalnego Gubernatorstwa Polaków. W sztabie gauleitera Wagnera mówiono o całym przedsięwzięciu jako o „budowie na wschodzie Rzeszy Niemieckiej nowego Zagłębia Ruhry” i ta formuła  była obficie wykorzystywana przez propagandę.

Najważniejszą częścią planu była modernizacja przemysłu ciężkiego, głównie górnictwa węglowego. Jednocześnie zamierzano dokonać głębokich przekształceń infrastrukturalnych w zakresie komunikacji i urbanistyki: marzono o budowie kanału Odra-Dunaj, który ułtwiłby eksploatację zasobów Zagłębia Karwińsko-Ostrawskiego, myślano też o przedłużeniu otwartego na samym początku wojny Kanału Gliwickiego (nazwanego Kanałem Adolfa Hitlera), który miał docelowo dotrzeć aż do Wisły, by w ten sposób umożliwić transport węgla górnośląskiego w dół Odry. W planach znalazło się również przedłużenie autostrady z Wrocławia do Gliwic, a następnie do Krakowa oraz zbudowanie połączenia samochodowego z Wiedniem. Przy trasach komunikacyjnych zamierzano wznosić nowe ośrodki miejskie.

W roku później gauleiter Wagner został odwołany, nie zarzucono jednak pierwotnych planów. Po utworzeniu w 1941 roku prowincji górnośląskiej tworzenie tzw. wzorcowej prowincji (Mustergau) kontynuował następca Wagnera – Fritz Bracht, utrzymujący w odróżnieniu od swojego poprzednika dobre stosunki z Heinrichem Himmlerem, co było niezbędne dla stworzenie samodzielnego i odrębnego od dolnośląskiej aglomeracji, centrum nowej prowincji.

Plan Brachta zaprezentowano na naradzie, która odbyła się w Berlinie w marcu 1941 roku i poświęcona była deglomeracji górnośląskiego regionu przemysłowego i przebudowie stolicy prowincji (Auflockerung des Kattowitzer Industriegebietes und Neubau einer Gauhauptstadt). Uczestniczyli w niej, oprócz Himmlera i Brachta, między innymi Robert Ley, szef Niemieckiego Frontu Pracy oraz wspomniany już Planista Śląski, Gerhard Ziegler. Spotkanie zdominował gospodarz, Heinrich Himmler, który na wstępie roztoczył wizję czystek rasowych i narodowościowych w rejencji katowickiej; Josef Wagner opierał się tym posunięciom, teraz jednak Himmler znalazł wykonawcę tego zamysłu w Brachcie. Wysiedlenia miały dotyczyć obszaru tzw. stref wschodnich (Oststreifen), głównie Zagłębia Dąbrowskiego wraz z trzema znajdującymi się tam miastami: Sosnowcem, Będzinem i Dąbrową Efektem miało być zmniejszenie gęstości zaludnienia obszaru zindustrializowanego; nowi osadnicy niemieccy sprowadzeni ze wschodu, a także z głębi Rzeszy Niemieckiej mieli zastąpić wysiedlonych tylko w części.

Po wystąpieniu Himmlera konkretne zamierzenia przedstawił Ziegler, podkreślając wagę szczególnie  trzech posunięć. Zdaniem nowego gauleitera, należało rozbudować Katowice tworząc z nich centrum komunikacyjne poprzez rozbudowę otaczających je sieci kolejowej i drogowej (autostrad). Nowe Katowice miały uzyskać czysto niemiecki charakter. Ponieważ nie jest możliwa ich dalsza rozbudowa, unowocześnienie miasta, rozwiązanie jego problemów komunikacyjnych i nadanie odpowiedniej jakości mieszkaniom przeznaczonym dla rodzin niemieckich, musi pociągnąć za sobą wysiedlenia; jak dodał w czasie późniejszej dyskusji Himmler, „należy je przeprowadzić bez oglądania się na możliwe skutki”. Bracht szacował, że braki mieszkań w mieście sięgają około 50 tys., co w praktyce oznaczało konieczność wysiedlenia kilkudziesięciu tysięcy dotychczasowych mieszkańców;

Co ważne, nowym, zgermanizowanym Katowicom postanowiono odebrać rolę centrum przemysłowego; miały stać się ośrodkiem administracyjnym i pełnić funkcje reprezentacyjne jako siedziba zarządu okręgowego NSDAP i nadprezydium prowincji oraz ośrodek organizacji najważniejszych przedsięwzięć kulturalnych. W trakcie dyskusji uznano jednak, że dublowanie w tym samym mieście siedziby prezydium rejencji jak i nadprezydium prowincji jest niewskazane i nie będzie służyło „rozładowaniu” Katowic: konsekwencją tego był zaś pomysł na zasadniczą przebudowę układu urbanizacyjnego Górnego Śląska.

 Zaplanowano stworzenie trzech nowych ośrodków miejskich: na północnym wschodzie wokół Sosnowca, na zachodzie pomiędzy Gliwicami i Tarnowskimi Górami (wymieniano tutaj Pyskowice jako ewentualną lokalizację) i na południe od Katowic, gdzie zaplanowano zbudowanie zupełnie nowej siedziby rejencji katowickiej, uznając za siedzibę przyszłego centrum Tychy. Co ciekawe, ze względu na ograniczenia dotyczące rozbudowy Katowic i trudnej w praktyce przebudowy istniejącego już systemu komunikacyjnego, nie wykluczano przeniesienia do tego nowo zbudowanego miasta (Nowych Tychów) nawet stolicy prowincji, co poparł sam Himmler po kilkuminutowej dyskusji („jako stolica gau byłyby najlepsze Tychy”[1]).

Pomysły te zachowały się tylko tylko na mniej lub bardziej szczegółowych mapach, zazwyczaj jeszcze z polskim podkładem kartograficznym. Przebieg wojny uniemożliwił wdrożenie tych ich idei w życie. Najmniej wiemy o obszarze Pyskowice-Gliwice-Tarnowskie Góry, czyli aglomeracji usytuowanej na zachodzie rejencji katowickiej. Bardziej szczegółowy opis stworzono dla ośrodka miejskiego na wschodzie, w Zagłębiu Dąbrowskim: Grosraumstadt Sosnowitz   przygotowywano do nowych funkcji, co poprzedziły w latach 1942-1943 deportując i mordując w latach 1942-1943 ludność żydowską z tutejszego getta, trzeciego pod względem wielkości po warszawskim i łódzkim.

Miasto miało być w przyszłości czysto niemieckie i planowano, że w jego centrum zamieszka docelowo 120 tys. mieszkańców: wokół, w zwartych osadach, mieli znaleźć się niemieccy rolnicy-volksdeutsche, choć na planowanym pod budowę miasta obszarze mieszkała do tej pory wyłącznie ludność żydowska i polska. Osadnictwo niemieckie jednak nie przebiegało zgodnie z oczekiwaniami niemieckich decydentów, mimo że tereny te znalazły się w tzw. pierwszej strefie osadniczej (stworzono tu najwięcej obozów przesiedleńczych w rejencji katowickiej). Ostatecznie we wsiach wokół Sosnowca i Będzina osadzono w latach 1940-1942 zaledwie 265 osadników. Ze względu na sytuację frontową realizację planu w 1942 roku odłożono na okres powojenny, nie podejmując żadnych działań inwestycyjnych.

Tylko na mapach pozostały również najbardziej ambitne plany stworzenia miasta na terenach do tej pory pokrytych tylko lasami i polami, czyli trzeciego planowanego ośrodka administracyjnego – w Tychach. Jak ustalił na podstawie szczegółowych badań Mirosław Węcki, już we wrześniu 1940 roku Fritzowi Brachtowi, który pełnił funkcję pełnomocnika Komisarza Rzeszy do spraw Umacniania Niemczyzny (Himmlera), zlecono sprawę budowy nowej stolicy Górnego Śląska (rozpatrywano również inne lokalizacje: Rudy koło Rybnika i Racibórz). Miała to być „najbardziej priorytetowa praca w ramach umacniania niemczyzny”, a koncepcję techniczną miał opracować wspomniany już planista prowincjonalny Gerhard Ziegler[2].

Zapewne wiosną 1941 roku na polecenie samego Hitlera po naradzie w Berlinie i przy wsparciu pochodzącego z Górnego Śląska szefa kancelarii Rzeszy Niemieckiej Hansa Lammersa, zapadła decyzja o budowie Tychów (Tichau) jako nowej stolicy Górnego Śląska[3]. Wstępne prace planistyczne były prowadzone aż do końca 1942 roku. Tychy miały odciążyć Katowice i złagodzić dotkliwie odczuwalny deficyt mieszkań o odpowiednim standardzie jaki dawał się odczuwać tym mieście już w okresie międzywojennym[4].

Ekspertyzy geologiczne potwierdziły brak znaczących złóż węgla kamiennego pod zaplanowanym obszarem zabudowy Nowych Tychów, a więc nie występował tutaj tak trudny do rozwiązania w całym górnośląskim okręgu przemysłowym problem tzw. szkód górniczych. Na zachowanym szkicu, pokazującym plan zabudowy, widać zamysł stworzenia nowego miasta na południe od wsi Tychy, liczącej wówczas ok. 11 tys. mieszkańców. Miasto miały otaczać z wszystkich stron tereny leśne, zaplanowano również tereny rekreacyjne wokół sztucznego zbiornika wodnego (Paprocany).

Górujące nad obszarem zabudowy wzgórze miało stwarzać duże możliwości architektom, pozwalające na usytuowanie w tym miejscu centrum, które w planach nazwano „koroną miasta” (Stadtkrone). Tam też miały znaleźć się najważniejsze budynki publiczne i centralny plac, gdzie mogłyby się odbywać masowe imprezy i wiece. Wzdłuż przecinającego miasto potoku zaprojektowano tereny zielone. Trasa zaplanowanej wcześniej autostrady Wrocław-Kraków została tak wytyczona, żeby przebiegała niedaleko na północ od planowanych Nowych Tychów. Kilkanaście kilometrów od miasta miało także powstać koło autostrady nowe lotnisko w Bojszowach. Zamierzano ponadto stworzyć sieć szybkich dróg łączących Tychy z okolicznymi ośrodkami miejskimi. Ponadto z Katowic miała prowadzić do Tychów odrębna wahadłowa linia kolejowa okrążająca nowe miasto, w którym zamieszkać miało po rozbudowie 150-200 tys. mieszkańców.

Jesienią 1942 roku dalsze plany wstrzymano. Bez poparcia Hitlera, który już wiosną 1941 roku trzeźwo zauważył, że „takie projekty będą kosztować wiele miliardów i w czasie wojny w żadnym razie nie mogą być realizowane”, nie sposób było nadal przygotowywać inwestycji na taką skalę.

Ideę zaplanowanej przez niemieckich okupantów rozbudowy Tychów podjęto dość niespodziewanie już po zakończeniu wojny. Górny Śląsk znalazł się podmiotem wielkich planów architektonicznych PRL dopiero w latach 50. Podjęta wraz z wdrożeniem Planu 6-letniego szybka urbanizacja kraju miała się dokonać także w województwie śląskim, przy czym zamierzano dokonać jej ściśle według wzorów sowieckich: powstać miały miasta nowe, nie tylko w rozumieniu zakładania nowych ośrodków miejskich, ale także ich nowej struktury urbanistycznej dostosowanej do nowego społeczeństwa socjalistycznego: wielorodzinne bloki budowane tradycyjną metodą, szerokie arterie komunikacyjne z centralnie zaprojektowanymi placami i reprezentacyjnymi gmachami przeznaczonymi na siedziby władz oraz na masowe imprezy propagandowe i pomniki.

Decyzją Prezesa Rady Ministrów Józefa Cyrankiewicza Tychy zostały wyznaczone na miejsce realizacji tej idei. 1 stycznia 1951 roku uzyskały prawa miejskie, a przygotowania planów budowy podjął się w latach 50. zespół kierowany przez Tadeusza Teodorowicza-Todorowskiego, który opracował pierwszą koncepcję planu budowy. Zarówno ten zespół, jak i kontynuujący od 1951 roku prace projektowe Kazimierz Wejchert i Anna Adamczewska, z pewnością dysponowali planami niemieckimi: świadczą o tym bodaj zachowane w archiwach wpisy, mówiące o ich wypożyczaniu.

Trudno jednak mówić o kopiowaniu tych wzorców. Plany niemieckie zawierały tylko koncepcje przestrzenne, nie miały opracowanych detali dotyczących zabudowy. Sama koncepcja budowy, oprócz tej samej lokalizacji Nowych Tych, także była inna. Przede wszystkim odmiennie poprowadzono linię kolejową, która w odróżnieniu od planów niemieckich przecina do dzisiaj miasto na dwie części. Nie wytyczono planowanego wzdłuż potoku pasa zieleni. Ponadto Tychy nie zostały skomunikowane z GOP-em drogami i linią kolejową, jak to zamierzano uczynić w koncepcji niemieckiej.

Istnieją oczywiście jednak również podobieństwa. Realizowany wzorzec sowiecki zakładał tworzenie nowego, socjalistycznego miasta nieopodal tworzonych lub istniejących kombinatów przemysłowych, bądź dużych zagłębi surowcowo-energetycznych. Brak planów niemieckich prezentujących fasady budynków nie pozwala stwierdzić, czy i w stylu planowanych budowli, dałoby się zauważyć podobieństwa. Obydwa totalitaryzmy lubowały się w tej samej manierze wznoszenia monumentalnych budynków urzędowych i zdobienia ich pseudoklasycystycznymi fasadami. Takie gmachy powstały w latach 50. XX wieku na zabytkowym już Osiedlu „A” („Anna”) w Tychach.

Z dzisiejszej perspektywy za chichot historii można uznać to, że na podobny pomysł, wzniesienia nowego miasta, wpadli niemieccy okupanci i władze komunistyczne. Niełatwo jest jednak zdobyć się na całościową ocenę skutków „urbanizacji”  Nowych Tychów: dawne wyśmiewane „miasto-sypialnia”  jest dziś jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do zamieszkania na całym Górnym Śląsku.

Prof. Ryszard Kaczmarek

Zdjęcie Andrzeja Czyżewskiego pozyskane dzięki uprzejmości Muzeum Miejskiego w Tychach 

[1] APK, Oberpräsidium Kattowitz, sygn.
2218, Der Oberpräsident Provinz Oberschlesien, Niederschrift über den Vortrag beim RFSS betr. Auflockerung des Kattowitzer Industriegebietes und neubau einer Gauhauptstadt am 11. März 1941 in Berlin, Kattowitz 14.03.1941, k.2-3.

[2] APKat., Landesplanung Oberschlesien, sygn. 414, k.66, 92.

[3] Institut für Zeitgeschichte München (IfZ), Fa 199/42, k. 77-80.

[4] APKat., RK, sygn. 876, s. 1-5.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl