83. rocznica mordu na rodzinie Lubkiewiczów. Ich upamiętnienie zainaugurowało program „Zawołani po imieniu” - Instytut Pileckiego

83. rocznica mordu na rodzinie Lubkiewiczów. Ich upamiętnienie zainaugurowało program „Zawołani po imieniu”

13. stycznia mija 83. rocznica mordu dokonanego przez niemieckich okupantów na rodzinie Lubkiewiczów. Do zbrodni doszło w Sadownem (pow. węgrowski). Upamiętnienie rodziny w 2019 roku zainaugurowało program „Zawołani po imieniu”.

Marianna, Leon i Stefan Lubkiewiczowie zostali zamordowani przez Niemców za przekazanie chleba dwóm Żydówkom. Na początku 1943 roku do Sadownego przybyła karna ekspedycja złożona z niemieckich żandarmów. Jej zadaniem było wyłapanie ukrywających się Żydów oraz odcięcie pozostałych od źródła pomocy, jakiej udzielali Polacy.

Tragedia rodziny Lubkiewiczów

Późnym popołudniem pani Marianna Lubkiewicz przekazała znajomym Żydówkom – Czapkiewiczównie i Elizównie – chleb. Kobiety zostały rozpoznane na ulicy przez niemieckich żandarmów i na miejscu rozstrzelane. Żandarmi następnie wtargnęli do domu Lubkiewiczów i rozpoczęli wielogodzinne przesłuchanie połączone z fizycznym i psychicznym znęcaniem się nad gospodarzami oraz ich dziećmi – Stefanem i nieletnią Ireną. Szczególną brutalnością odznaczył się żandarm – niejaki Schultz.

Leon i Marianna Lubkiewiczowie

Wstrząsające zeznania

„Schutlz strasznie się znęcał nad moją rodziną; brata, który był zdolny do muzyki i grał ładnie na akordeonie, odwracał do ściany i bił, kopał bez żadnej litości. Ojca bił pięścią po twarzy (…) popychał i kopał (..) O godzinie 22 ej dn. 13-I-1943 r. żandarmi z karnej ekspedycji rozstrzelali wymęczonych i zbitych moich rodziców i brata, na podwórko za ratownictwo Żydów w Polsce. Mnie zostawili jako małoletnią, ale cóż z takiego życia, kiedy odebrali mi zdrowie i chęć do życia” - zeznała w 1969 roku w liście do ŻIH Irena Kamińska.

Ciała pomordowanych Lubkiewiczów leżały na śniegu przez dobę, ponieważ Niemcy zakazali ich pochówku. Po egzekucji splądrowali dom Lubkiewiczów, wywożąc zapasy mąki, żywność, sprzęty i ubrania. Zabitemu bratu ściągnięto buty z nóg – nowe, skórzane, z cholewkami, a matce Mariannie ściągnięto po zabiciu: kolczyki ze złota, obrączkę złotą i pierścionek złoty – wspominał po latach najstarszy syn, Stanisław Lubkiewcz.

Medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata"

Okoliczności zamordowania Lubkiewiczów zostały ujawnione w polskich i żydowskich zeznaniach bezpośrednio po wojnie i w latach późniejszych. W 1969 r. starania o upamiętnienie rodziców i brata na własną rękę podjęła Irena Kamińska z domu Lubkiewicz. Zwróciła się wtedy z pismem do Żydowskiego Instytutu Historycznego, w którym szczegółowo opisała śmierć własnej rodziny. Nie dożyła uhonorowania rodziny. Yad Vashem wyróżniło rodzinę Lubkiewiczów Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata dopiero w 1997 roku.

Inauguracja programu „Zawołani po imieniu"

24 marca 2019 r., w Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów, w Sadownem odsłonięte zostały dwie tablice – jedna poświęcona rodzinie Lubkiewiczów, druga – pomordowanym w czasie okupacji mieszkańcom gminy. Upamiętnienie to prosty symbol – kamień opatrzony krótką inskrypcją „Pamięci rodziny Lubkiewiczów Leona, Marianny i Stefana zamordowanych przez Niemców 13 stycznia 1943 roku za pomoc Żydom”. Na tablicy znajduje się także QR kod pomagający uzyskać więcej informacji o tym wydarzeniu.

Tym samym Instytut Pileckiego zainaugurował program „Zawołani po imieniu”. To działanie, którego zadaniem jest upamiętnianie obywateli polskich niosących pomoc podczas niemieckiej okupacji.

Sadowne to miejscowość w powiecie węgrowskim, w województwie mazowieckim, w której przed wojną dużą część mieszkańców stanowili Żydzi. W lipcu 1942 roku kilkanaście kilometrów od miejscowości Niemcy utworzyli obóz śmierci w Treblince, największy ośrodek zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie. W jego pobliżu ukrywało się wielu żydowskich uciekinierów z transportów i okolicznych gett.

Więcej o programie Zawołani po imieniu"

Zobacz także