PORTRETY | Adam Bałdych Quintet - Instytut Pileckiego

„Portrety” to poruszająca opowieść dźwiękiem, w której jazz spotyka się z historią, a indywidualne losy splatają się z doświadczeniem zbiorowym.

Projekt powstał we współpracy Instytutu Pileckiego oraz Adama Bałdycha, wybitnego kompozytora i wirtuoza skrzypiec. Przedsięwzięcie jest próbą przybliżenia – poprzez muzykę – trudnych doświadczeń świadków i ofiar II wojny światowej, a zarazem oddania im hołdu. Płyta powstała w ramach obchodów 85. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Łacińskie protrahere oznacza „wydobywać na światło dzienne” i to właśnie uczynił Adam Bałdych z emocjami, jakie kryją się w relacjach świadków drugiej wojny światowej. Artysta sięgnął do materiałów archiwalnych Instytutu Pileckiego i stworzył muzykę, która oddaje to, co trudno wyrazić słowami.

Muzyka inspirowana archiwaliami

Album „Portrety” (Portraits) to  17  kompozycji, które w niezwykły sposób wydobywają i przekazują emocje ukryte w archiwalnych świadectwach. Album łączy elementy jazzu, muzyki klasycznej i polskiej muzyki tradycyjnej. 

Jako instytut badający i gromadzący archiwa dotyczące totalitaryzmów niemieckiego i sowieckiego szukaliśmy sposobu, by te historie nie przemawiały tylko do grona badaczy, naukowców - ale aby trafiła do szerokiego i różnorodnego odbiorcy. To kwestia fenomenu przeżywania. Historie stają się nam bliskie dzięki emocjom, które wywołują. I właśnie ten komponent emocjonalny stał się źródłem wyboru i decyzji o podjęciu realizacji projektu z Adamem Bałdychem, który od lat zajmuje się improwizacją muzyczną. Chcieliśmy aby to właśnie on wydobył drzemiące w tych historiach treści, postawił sobie pytania, skonfrontował się z tym historiami – wyjaśnia Jakub Kiersikowski, pomysłodawca projektu z Instytutu Pileckiego.

Portrety emocji

Prace nad kompozycjami przebiegały bardzo intensywnie. Jako artysta nie mógłbym przejść wobec takich relacji obojętnie. Mimo że znałem je ze szkoły, z opowiadań dziadków, to jestem tym pokoleniem, które jest zdystansowane do takich treści, a tutaj wywołały one we mnie na nowo całą masę przeżyć. Muzyka wylała się sama przyznaje Adam Bałdych. 

Adam Bałdych 21 września 2025 r. w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie fot. Instytut Pileckiego
– Komponując czuję jakby władał mną strumień świadomości. Jestem tu, odbieram bodźce świata zewnętrznego i wewnętrznego, ale też staram się utożsamić w empatyczny sposób z przeżyciami innych osób, z którymi łączą mnie emocje. To rodzaj wspólnego przeżywania świata, siebie samego, w sposób, w którym czas i miejsce nie gra roli. Napisałem więcej utworów niż zamierzałem. Musiałem siłą zakończyć ten proces, tak wiele dźwięków powstawało – dodał.

Wołanie o pokój

W wywiadach towarzyszących promocji płyty, artysta podkreślał, że nie chce tym albumem uspokajać, lecz raczej pobudzić emocje słuchacza, wywołać pewien niepokój w odbiorcach. Album jest swego rodzaju manifestem przeciw wojnie, wyrazistym i dostrzegalnym apelem o zakończenie konfliktów, jak ten toczący się tuż za naszą wschodnią granicą. Kompozycje przywołują różnorodne doświadczenia wojenne, które są wspólne dla ofiar XX-wiecznych i współczesnych interwencji zbrojnych: dylematy w obliczu trudnych wyborów, dążenie do szczęścia, cierpienie i stratę, czy tęsknotę za wolnością.

Od lewej: Adam Bałdych, Piotr Odoszewski, Kari Sál 21 września 2025 r. w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, fot. Instytut Pileckiego
Relacje świadków i ofiar

– Otrzymałem materiały, które są zapiskami, są treścią, którą zacząłem przyswajać. Odczytałem w nich opowieści ludzi, którzy zostali postawieni w sytuacjach, w których nie wiem jak ja bym się zachował na ich miejscu. I to zderzenie z autentyczną historią tych ludzi wywołało we mnie bardzo dużo emocji i przywołało poczucie, że my dzisiaj sami zmagamy się z różnymi zagrożeniami. (…) Te historie pozwoliły wydobyć ze mnie to, co ja przeżywam w dzisiejszych czasach, stawiały pytania – czym dla mnie jest ten niepokój? Czym są czasy, które bardzo szybko się zmieniają? – przyznał skrzypek.

Instytut udostępnił muzykowi nagrania filmowe ze świadkami historii, skany zeznań z internetowej bazy Zapisy Terroru, a także materiały badawcze dotyczące działalności Grupy Ładosia (wspólna akcja polskich dyplomatów rezydujących w Bernie oraz środowisk żydowskich, której celem było ratowanie Żydów przed Zagładą, stała się tematem wystawy IP - więcej). Tematyka przekazanych relacji nawiązywała m.in. do pacyfikacji w Michniowie, ukrywania Żydów przez Polaków, Rzezi Woli czy roli orkiestry obozowej w KL Auschwitz. Z kolei wybrane notacje „Świadków epoki” dotyczyły deportacji Polaków na Syberię, obozu Auschwitz-Birkenau, niemieckiego obozu dla dzieci w Łodzi oraz pacyfikacji Dąbrowy Dolnej. Adam Bałdych uzupełnił poszukiwania o opublikowane w 1967 roku wspomnienia kompozytora Szymona Laksa pt. „Gry Oświęcimskie”.

Adam Bałdych 21 września 2025 r. w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, fot. Instytut Pileckiego
„Portraits” Adam Bałdych Quintet – nowa forma opowiadania o przeszłości

Płyta prezentuje 17 kompozycji muzycznych. Utwory przywołują różnorodne doświadczenia wojenne, które są wspólne dla ofiar XX-wiecznych i współczesnych interwencji zbrojnych: dylematy w obliczu trudnych wyborów, dążenie do szczęścia, cierpienie i stratę czy tęsknotę za wolnością. Kompozycje Adama Bałdycha odmalowują człowieka takim, jakim jest – w równej mierze skłonnego do chaosu czy destrukcji, jak i tworzenia rzeczy pięknych, wzniosłych.

To jazzowy album, choć czerpię także z muzyki poważnej, sięgam po ciekawe instrumentarium: w dużej mierze gram na historycznych skrzypcach renesansowych, instrumencie o rzadkim i unikalnym brzmieniu – powiedział muzyk w rozmowie z PAP (cały wywiad tutaj - kliknij).

Adam Bałdych ze swoim kwintetem porusza się na granicy muzyki jazzowej i poważnej, czerpiąc z Polskiej muzyki tradycyjnej, która stała się dla lidera wielkim źródłem inspiracji i zbudowała rozpoznawalny surowy i ekspresyjny ton skrzypiec. Zespół eksperymentuje z brzmieniem, używając orkiestrowego instrumentarium i stawiając na wzajemny dialog.

Do projektu Adam Bałdych zaprosił wyjątkowych artystów: pianistę Sebastiana Zawadzkiego, saksofonistę Marka Konarskiego, kontrabasistę Andrzeja Święsa i perkusistę Dawida Fortunę, a także wokalistów Kari Sál i Piotra Odoszewskiego, którzy wykonując utwór „Niebo złote ci otworzę” do słów wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego składają hołd poecie i Powstańcom Warszawy.

Pierwsze publiczne wykonanie kompozycji odbyło się 21 września 2025 r., w Międzynarodowy Dzień Pokoju, w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie (więcej o wydarzeniu). Kilka dni później (25.09) muzyk z zespołem zagrał w St. Elisabethkirche w Berlinie (więcej o wydarzeniu). Okazją do wysłuchania na żywo utworów z albumu Portraits było także uroczyste otwarcie nowej siedziby Instytutu Pileckiego przy ul. Siennej w Warszawie we wrześniu 2025 r.

Płyta „Portrety” dostępna w księgarni Instytutu Pileckiego

Płytę w wersji CD i na winylu można nabyć w księgarni Instytutu Pileckiego (kliknij)..

Wideoklipy

Album „Portrety” towarzyszy sześć wideoklipów.

„Protest song”

 
„Canon”
 
„Niebo złote ci otworzę”
 
„Tree of knowledge”
 
„Genesis”
 
Lullaby for Ulma Family”
 

Adam Bałdych – skrzypek i kompozytor, nazywany „cudownym dzieckiem skrzypiec”, karierę rozpoczął w wieku 14 lat. Wypracował własny styl, który stał się inspiracją dla nowej generacji improwizujących skrzypków. Adam Bałdych ceniony jest za kreatywność na polu jazzu i muzyki współczesnej, twórcze łączenie obu tych gatunków oraz wyrazistość swoich muzycznych interpretacji. Brał udział w nagraniach blisko 20 płyt. W styczniu 2024 r. ukazał się najnowszy album Adama Bałdycha i Leszka Możdżera „Passacaglia”. (biogram  www.adambaldych.com)

Zobacz także