Aktualność

Krok trzeci: „zawołać po imieniu”

24.03.2020

Msza święta, przemówienia, odsłonięcie pamiątkowej tablicy, kwiaty i wzruszenie rodziny – ten wyjątkowy moment, na który rodziny zamordowanych czekały od lat, to zwieńczenie wielu tygodni badań, rozmów, wywiadów i prac nad organizacją wydarzenia.

Przygotowanie scenariusza, zamówienie sali dla gości, wydrukowanie folderów, poinformowanie mediów lokalnych i ogólnopolskich… Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik, bo jesteśmy świadomi, że uczestniczymy w wyjątkowym wydarzeniu. Bardzo często uroczystość jest pierwszą i jedyną formą oddania sprawiedliwości dziejowej Polakom pozbawionym życia za pomoc Żydom – tylko nieliczni z nich zostali odznaczeni medalem Instytutu Yad Vashem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Nawiązując do nazwy, a zarazem trzeciego wersu motta naszego projektu, „zawołać po imieniu” możemy objaśnić jako potrzebę upamiętnienia i nagłośnienia konkretnej historii. Wszystko po to, aby przywróć pamięć i upowszechnić wiedzę o wydarzeniach sprzed lat.

Każda uroczystość rozpoczyna się od mszy świętej, a kończy na odsłonięciu pamiątkowej tablicy umieszczonej na kamieniu. Przed złożeniem wieńców i kwiatów następuje minuty ciszy, która ma uczcić pamięć wszystkich ofiar: zarówno ukrywających się Żydów (którzy najczęściej ginęli bezpośrednio po odkryciu kryjówki), jak i pomagających im Polaków. Atmosferę wydarzenia oddaje relacja z upamiętnienia Franciszka Andrzejczyka w Czyżewie-Sutkach, które miało miejsce 27 października 2019 roku:

Wśród 65 członków rodziny zamordowanego obecnych w Czyżewie, była też jego wnuczka, Janina Janczarska, która tuż przez odsłonięciem tablicy pamiątkowej powiedziała:

Nasza rodzina jest pełna podziwu dla decyzji, którą podjął nasz dziadek. Dla nas Franciszek to bohater prawdziwy, nie malowany. Przypieczętował miłość Boga i bliźniego swoją śmiercią, zapłacił za czynienie dobra najwyższą cenę.

Te słowa są najlepszym dowodem na to, że dla rodzin „Zawołanych po imieniu” uroczystość, podczas której honoruje się pamięć ich bliskich, jest wielkim świętem.

Ważnym elementem projektu jest także integrowanie lokalnej społeczności wokół wydarzeń, będących częścią wspólnej historii ich małej ojczyzny. We wszystkich upamiętnieniach uczestniczą mieszkańcy danej miejscowości, uczniowie okolicznych szkół (często klas mundurowych), przedstawiciele rządu oraz samorządu lokalnego. Symboliczny wydźwięk ma asysta żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej: w dzisiejszych realiach, dzięki ich obecności, możemy czuć się bezpiecznie.

Dotychczas (w okresie od marca do października 2019 roku) upamiętniliśmy 17 osób:

  • Mariannę, Leona i Stefana Lubkiewiczów (24 marca, Sadowne)
  • Piotra Leszczyńskiego i Antoniego Prusińskiego (9 czerwca, Poręba-Kocęby)
  • Aleksandrę i Hieronima Skłodowskich (16 czerwca, Skłody-Piotrowice)
  • Jadwigę Długoborską i Lucynę Radziejowską (29 czerwca, Ostrów Mazowiecka)
  • Juliannę, Stanisława, Henryka i Wacława Postków (30 czerwca, Stoczek)
  • Wacława Budziszewskiego (22 września, Nur)
  • Władysławę i Stanisława Krysiewiczów (6 października, Waniewo)
  • Franciszka Andrzejczyka (27 października, Czyżew-Sutki)

Uhonorowane osoby i ich rodziny zaoferowały pomoc co najmniej 63 osobom pochodzenia żydowskiego. Dwójce młodych mężczyzn, których ukrywała rodzina Andrzejczyków, udało się przeżyć wojnę.

Zachęcamy do zapoznania się z historiami wszystkich osób upamiętnionych przez Instytut Pileckiego (można to zrobić, klikając tutaj). To jednak nie koniec. Kontynuujemy prace nad tegoroczną edycją projektu i już niedługo „zawołamy po imieniu” kolejnych bohaterów.


24 marca, z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie okupacji niemieckiej, przedstawiciele społeczności lokalnych zapalili znicze i złożyli kwiaty pod pamiątkowymi tablicami. Ze względu na obecną sytuację spowodowaną epidemią nie towarzyszyła temu żadna uroczystość - liczył się sam gest.

Zobacz także