"Liczby zwłok nie umiem określić” | Rzeź Woli w relacjach naocznych świadków - Instytut Pileckiego

02.08.2024 (PT)

"Liczby zwłok nie umiem określić” | Rzeź Woli w relacjach naocznych świadków

Prezentujemy fragmenty kilku zeznań - ze zbioru liczącego 139. relacji - świadków rzezi Woli, złożonych przed Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce, dostępnych w całości on-line w archiwach Instytutu Pileckiego.

Józefa Marczak vel Marczyńska, fot. Archiwum Państwowe w Warszawie
Józefa Marczak-Marczyńska, z d. Kurzela (ur. 1897), pracownica Domu Kultury Robotników i Pracowników Budowlanych w Warszawie. Przeżyła egzekucję przy ul. Elekcyjnej.

"Pod parkanem Parku Sowińskiego, zaraz za domem magistrackim do ul. Wolskiej zobaczyłam trupy mężczyzn, kobiet i dzieci zawalające cały chodnik, narzucone w niektórych miejscach wysoko warstwami. Sądzę, iż były to zwłoki mieszkańców płonących domów. Nikogo z zamordowanych nie rozpoznałam. Liczby zwłok nie umiem określić. Naprzeciwko ogrodzenia Parku Sowińskiego po stronie numerów parzystych przy Elekcyjnej znajdował się plac po spalonym domu. Zobaczyłam tam 6 czy 7 karabinów maszynowych, ustawionych na podstawach. Skierowano naszą grupę w kierunku Parku Sowińskiego, gdzie leżały zwłoki, już wtedy zorientowałam się, że odbędzie się masowa egzekucja".

Warszawa, 8 stycznia 1946 r. Fragment zeznania.
Całe zeznanie Józefy Marczak (kliknij).

Zbigniew Woźniewski (po prawej), fot. Muzeum Powstania Warszawskiego
Zbigniew Woźniewski (1914-1969). Chirurg i ftyzjatra (po prawej). Przez lata był związany ze Szpitalem Wolskim w Warszawie. Jako jedyny lekarz przeżył masakrę, jakiej Niemcy dokonali w tym szpitalu w czasie Powstania Warszawskiego. Po wojnie uzyskał stopień docenta nauk medycznych. W 1949 r. został powołany do wojska i objął stanowisko ordynatora dwóch oddziałów w Szpitalu MSW w Warszawie.

"Nazajutrz stwierdziłem, iż mam w szpitalu 98 najciężej chorych, którzy nie mogli zejść. Zobaczyłem także, iż na ul. Wolskiej przed szpitalem znajduje się około dziesięciu trupów mężczyzn w ubraniach szpitalnych, rozstrzelanych jak sądzę w czasie pędzenia chorych z naszego szpitala do obozu przejściowego, a także trupy osób cywilnych nie znanych mi. Pochowałem zamordowanych: dyrektora, profesora i kapelana i uruchomiłem szpital".

Fragment zeznania, Warszawa, dnia 15 grudnia 1945 r.
Całe zeznanie Zbigniewa Woźniewskiego (kliknij).

Wiesława Chełmińska, Fot. Archiwum Państwowe w Warszawie

Wiesława Rupiewicz, z d. Chełmińska (ur. 1930), mieszkanka Warszawy, świadek zbrodni niemieckich na ludności cywilnej stolicy w czasie Powstania. Deportowana do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd została wywieziona na roboty do Rzeszy.

"Gdy przybyłam do szpitala, widziałam, iż byli tam również powstańcy, którzy przychodzili na opatrunki, odpocząć, zjeść, poza tym opiekowali się swymi rannymi. (...) Przebywałam przy siostrze leżącej w kuchni szpitalnej w piwnicy domu przylegającego do ul. Leszno. Było tam około 40 rannych. W sąsiedniej piwnicy, do której z kuchni nie było przejścia, było znacznie więcej rannych i chorych. Nie wiedziałam, czy i kiedy powstańcy opuścili szpital. Około godz. 19.00 ludzie powiedzieli mi, iż żołnierze niemieccy już są na terenie szpitala".

Warszawa, 7 maja 1946 r. Fragment zeznania.
Całe zeznanie Wiesławy Chełmińskiej (kliknij).

Wacław Pikuła, fot. Archiwum Państwowe w Warszawie

Wacaław Pikuła (ur. 1893) pracownik fizyczny, portier Szpitala Wolskiego. Ocalały z egzekucji przy ulicy Staszica, świadek pacyfikacji personelu szpitala.

"Podwórze domu przy ulicy Staszica jest długie i wąskie. Myślę, że stosunek tych wymiarów wynosiłby 3:1. Szerokość podwórka wynosiła około 25 do 50 metrów. My zajęliśmy sobą więcej niż połowę, stojąc jeden przy drugim od wewnętrznej strony podwórka, a w drugim jego końcu, przy bramie prowadzącej na ulicę, Niemcy ustawili trzy karabiny maszynowe, a następnie z dwóch z nich, stojących po obu stronach bramy, otworzyli na nas ogień. Strzelali w tłum ogniem ciągłym. Ja zaraz po rozpoczęciu się ognia upadłem na ziemię, aczkolwiek nie zostałem żadną kulą trafiony, a na mnie upadły potem dwa inne ciała".

Fragment zeznania świadka Wacława Pikuły, Warszawa, 7 lutego 1946 r. Całe zeznanie Wacława Pikuły (kliknij).

Już w pierwszych dniach powstania Niemcy dokonali szeregu zbrodni na ludności cywilnej. Do największych doszło jednak 5 sierpnia – dzień ten przeszedł do historii jako „czarna sobota” na Woli. Ludzi wyprowadzano z domów i rozstrzeliwano. Do budynków wrzucano granaty. Mordowane były całe rodziny, dzieci ginęły na oczach rodziców, nie oszczędzano kobiet w ciąży i starców. Skala zbrodni była tak wielka, że w krótkim czasie zaczęło brakować amunicji. Wieczorem SS-Gruppenführer Reinefarth zapytywał dowódcę 9 Armii, gen. Nikolausa von Vormanna: „Co mam robić z zatrzymanymi? Mam więcej zatrzymanych niż amunicji”. Na zapytanie zaś o straty odpowiedział: „Straty własne 6 zabitych, 24 ciężko, 12 lekko rannych. Straty przeciwnika – z rozstrzelanymi – ponad 10 000”. Ludobójstwo mieszkańców Woli trwało kilka następnych dni.

Masowe egzekucje miały miejsce m.in. w parku Sowińskiego, na placu przed kuźnią przy ul. Wolskiej 122/124, w składzie narzędzi rolniczych fabryki Kirchmayera i Marczewskiego przy ul. Wolskiej 81, w fabrykach Franaszka i „Ursus” przy ul. Wolskiej, na terenie Pałacyku Biernackich przy ul. Wolskiej 29, na terenie zajezdni tramwajowej przy ul. Młynarskiej.

Mieszkanka ul. Wawelberga Wanda Felicja Lurie, będąc w dziewiątym miesiącu ciąży, przeżyła zbiorową egzekucję na terenie fabryki „Ursus”, w której straciła troje dzieci. Ranionej w głowę kobiecie udało się przeżyć, leżąc dwa dni pod zwłokami rozstrzelanych. Dwa tygodnie później urodziła syna, któremu nadała imię Mścisław. Postać Wandy Felicji Lurie, zwanej „polską Niobe”, stała się symbolem martyrologii mieszkańców Woli (Przeczytaj zeznanie Wandy Lurie w internetowej bazie Instytutu Pileckiego "Zapisy Terroru". Kliknij).

Najwięcej ludzi zginęło jednak w rejonie ulic Górczewskiej, Zagłoby i Moczydła, gdzie w przeciągu kilku dni zamordowano blisko 12 tys. osób. Rozstrzeliwano na podwórzu domu przy ul. Górczewskiej 51, w fabryce kotłów „Simplex” (ul. Górczewska 53), koło torów kolejowych u zbiegu Górczewskiej, Zagłoby i Moczydła, oraz w halach fabrycznych na Moczydle. Wśród ofiar byli mieszkańcy ulic: Działdowskiej, Górczewskiej, Gostyńskiej, Moczydło, Płockiej, Radzickiej, Skierniewickiej, Sokołowskiej, Staszica, Syreny, Szlenkierów, Tyszkiewicza, Wawelberga, św. Wojciecha, Zagłoby, Zbożowej, Żytniej, a także personel i pacjenci Szpitala Wolskiego (ok. 360 osób).

W masowych egzekucjach ginęli również księża i zakonnicy, m.in. 6 sierpnia rozstrzelano 30 redemptorystów z ul. Karolkowej. Niemcy nie oszczędzili także personelu i pacjentów szpitali – Wolskiego przy Płockiej, św. Łazarza u zbiegu Leszna i Karolkowej oraz Karola i Marii przy Lesznie.

Ludobójstwo mieszkańców Woli powstrzymało nieco chęć wykorzystania zatrzymanych przy robotach przymusowych. Niemcom zależało na tym, aby jak najprędzej usunąć z Warszawy ludność, a potem miasto ograbić i zrównać z ziemią. Po 5 sierpnia 1944 roku władze niemieckie rozpoczęły masowe wysiedlanie mieszkańców Warszawy. Na terenie miasta zorganizowano tzw. punkty zborne, w których dokonywano wstępnej „selekcji”. Jeden z nich mieścił się w kościele św. Stanisława w parafii św. Wojciecha przy ul. Wolskiej. Panowały w nim nieludzkie warunki bytowe – brak wody i żywności, szerzące się choroby; dokonywano tam również egzekucji. Na terenie przykościelnym Niemcy rozstrzelali około 400 osób. Zwłoki pomordowanych spalono obok kościoła przy ul. Sokołowskiej.

Nie można określić dokładnej liczby zamordowanych na Woli. Szacuje się, że zginęło od 40 tys. do 50 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci. Do zacierania śladów ludobójstwa Niemcy utworzyli specjalny oddział Verbrennungskommando Warschau złożony z polskich zakładników. Ciała pomordowanych znoszono w wyznaczone miejsca i układano w stosy, a następnie polewano benzyną i podpalano.

Świadectwem tej dramatycznej historii są liczne tablice, pomniki i obeliski, upamiętniające miejsca masowych egzekucji. Najwięcej z nich znajduje się przy ulicach Wolskiej i Górczewskiej. Są też miejsca, które w żaden sposób nie zostały upamiętnione – miejsce kaźni przy ul. Okopowej 59 czy dawny ogród zabaw „Wenecja” przy ul. Wolskiej 24, miejsce masowej egzekucji i palenia zwłok pomordowanych. Takich punktów na planie dzielnicy jest więcej. W czasie Powstania Warszawskiego nie było bowiem praktycznie domu na Woli, w którym nie popełniono by zbrodni. Po wojnie prochy ofiar zebrano z ulic, skwerów i podwórek Woli i złożono na Cmentarzu Powstańców Warszawy przy ul. Wolskiej. Miejsce to do dziś upamiętnia pomnik „Polegli Niepokonani”.

Powyższy tekst to fragment opisu kontekstu historycznego z portalu "ZapisyTeroru.pl" autorstwa Katarzyny Utrackiej (przeczytaj więcej).


Internetowa baza „Zapisy Terroru” Instytutu Pileckiego to jeden z największych zbiorów świadectw ludności cywilnej okupowanej Europy. Dostępnych jest tam 139 zeznań naocznych świadków ocalałych z rzezi Woli. Są to protokoły przesłuchań świadków – obywateli polskich, którzy po II wojnie światowej składali zeznania przed Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. Relacje z rzezi Woli są dostępne także w wersji angielskiej.

Zeznania te zostały opracowane i wydane w następujących publikacjach Instytutu Pileckiego:

Relacje świadków rzezi Woli w archiwach Instytutu Pileckiego znajdują się także w archiwum historii mówionej pt. Świadkowie Epoki (kliknij). Poniżej rozmowa z Panem Janem Walickim (ur. 1931 w Warszawie), który ocalał z masakry, w której zgineła jego mama i siostra.

Zobacz także

  • Wystawa SPLOTY Instytutu Pileckiego otwarta w Muzeum Architektury we Wrocławiu!

    Aktualności

    Wystawa SPLOTY Instytutu Pileckiego otwarta w Muzeum Architektury we Wrocławiu!

    25 czerwca odbył się wernisaż wystawy „Sploty. Barbara Brukalska, Helena Syrkus i sieci modernizmu” powstałej w ramach programu Exercising Modernity Instytutu Pileckiego w Berlinie. Ekspozycję będzie można oglądać do 4 października.

  • Stanowisko Instytutu Pileckiego w sprawie publikacji Wirtualnej Polski

    Aktualności

    Stanowisko Instytutu Pileckiego w sprawie publikacji Wirtualnej Polski

    Dotyczy artykułu pod redakcją Szymona Jadczaka opublikowanego na portalu Wirtualna Polska pt. „Pracował dla ludzi Putina, zatrudnił go instytut podległy polskiemu rządowi”.

  • Martyna Wojtkowska z Instytutu Pileckiego laureatką Audionomia Award 2026
    Cztery osoby na scenie stoją blisko siebie. W tle na ekranie napis NADZIEJA AUDIONOMII.

    Aktualności

    Martyna Wojtkowska z Instytutu Pileckiego laureatką Audionomia Award 2026

    Martyna Wojtkowska została laureatką w kategorii Nadzieja Audionomii za audioserial „Sala 600. Świadkowie Norymbergi” – wspólnego projektu Studia Reportażu i Instytutu Pileckiego.

  • Relacja z debaty o Domu Polsko-Niemieckim [wideo] | Berlin w Warszawie

    Aktualności

    Relacja z debaty o Domu Polsko-Niemieckim [wideo] | Berlin w Warszawie

    Jakie znaczenie będzie miał Dom Polsko-Niemiecki powstający w Berlinie? Czy stanie się miejscem upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej, przestrzenią dialogu i edukacji, a może symbolem zmiany w niemieckiej kulturze pamięci? O tych kwestiach dyskutowano podczas debaty „Dom Polsko-Niemiecki w Berlinie: pomnik, muzeum, centrum dialogu – wspólna pamięć czy spór o pamięć?”. Po dyskusji wystąpił Ola Błachno Oktet, prezentując utwory z albumu „Warschauer Strasse”.

  • Relacja z debaty o Domu Polsko-Niemieckim [wideo] | Berlin w Warszawie

    Aktualności

    Relacja z debaty o Domu Polsko-Niemieckim [wideo] | Berlin w Warszawie

    Jakie znaczenie będzie miał Dom Polsko-Niemiecki powstający w Berlinie? Czy stanie się miejscem upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej, przestrzenią dialogu i edukacji, a może symbolem zmiany w niemieckiej kulturze pamięci? O tych kwestiach dyskutowano 19 czerwca podczas debaty „Dom Polsko-Niemiecki w Berlinie: pomnik, muzeum, centrum dialogu – wspólna pamięć czy spór o pamięć?”.

  • Czerwiec ’76 | Dr Paweł Sasanka
    Tłum ludzi zebranych na ul. Czerwonej Armii (obecnie Św. Marcin). Na jezdni stoją otoczone ludźmi samochody ciężarowe i tramwaj nr 5. Po obu stronach ulicy budynki. W tle po lewej stronie  gmach Akademii Muzycznej, po prawej stronie Collegium Minus Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

    Aktualności

    Czerwiec ’76 | Dr Paweł Sasanka

    Czerwiec ’76 to historia rewolty robotniczej i brutalnych represji, ale także kolejny dowód na niereformowalność systemu komunistycznego. To historia ekipy Gierka i Jaroszewicza, która bała się powtórki krwawego scenariusza z Grudnia 1970 roku. Przygotowując podwyżki cen żywności, za wszelką cenę próbowali oni uniknąć błędów swoich poprzedników, a jednocześnie swoją arogancją sprowokowali kolejny masowy protest robotników. Paradoksalnie, uruchamiając machinę odwetu władza mimowolnie przyczyniła się do zainicjowania spontanicznej pomocy dla prześladowanych, która dała początek zorganizowanej opozycji. Po pięćdziesięciu latach, historia ta wciąż zasługuje na przypominanie i ponowne odczytywanie.

  • Letnie rozmowy filmowe | Lato 2026 w Galerii Instytutu Pileckiego w Domu Bez Kantów
    Letnie rozmowy filmowe. Lato 2026 w Galerii Instytutu Pileckiego w Domu Bez Kantów

    Aktualności

    Letnie rozmowy filmowe | Lato 2026 w Galerii Instytutu Pileckiego w Domu Bez Kantów

    Zapraszamy na pokazy filmowe w Galerii Instytutu Pileckiego. W programie znalazły się m.in. historia odkrycia obrazu El Greca w Kosowie Lackim, opowieści o losach więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, działalności rotmistrza Witolda Pileckiego, szlaku Armii Andersa, czy procesach norymberskich. Nie zabraknie także historii zwykłych ludzi, których odwaga, determinacja i wybory moralne na zawsze wpisały się w dzieje Polski.

  • Komunikat

    Aktualności

    Komunikat

    Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego, jedyny udziałowiec spółki Pilecki Institute (USA), Inc., oświadcza, że Zarząd Spółki z dniem 18 czerwca 2026 r. powołał na tymczasowe stanowisko Prezesa Zarządu (CEO) spółki Pilecki Institute (USA), Inc. Jacka Fairweathera. Jego zadaniem będzie rozszerzenie strategii programowej związanej z misją statutową oddziału IP w Nowym Jorku.

  • Hanna Radziejowska w „Die Welt”: „nowa polityka pamięci wymaga nowej Ostpolitik"
    Hanna Radziejowska

    Aktualności

    Hanna Radziejowska w „Die Welt”: „nowa polityka pamięci wymaga nowej Ostpolitik"

    Hanna Radziejowska udzieliła wywiadu pt. „Der deutsche Blick nach Osten ist voller Erinnerungslücken” [tłum. „Niemieckie spojrzenie na Wschód jest pełne białych plam”] dla niemieckiego dziennika „Die Welt”. W rozmowie z Philippem Fritzem tłumaczy, dlaczego w Niemczech dochodzi dziś do prawdziwego przełomu w myśleniu o historii – i co ma z tym wspólnego Rosja.

  • Swiatłana Cichanouska w Instytucie Pileckiego w Warszawie

    Aktualności

    Swiatłana Cichanouska w Instytucie Pileckiego w Warszawie

    19 czerwca w warszawskiej siedzibie Instytutu Pileckiego odbyło się spotkanie dyrekcji Instytutu, w składzie p.o. dyrektora, Karol Madaj, p.o. zastępcy dyrektora ds. naukowych, Krystian Wiciarz oraz zastępca dyrektora ds. historii w przestrzeni publicznej, Łukasz Mieszkowski, z oficjalną delegacją białoruskiej opozycji demokratycznej na uchodźstwie pod przewodnictwem Swiatłany Cichanouskiej.

  • O Stefanii Wilczyńskiej, jej wyborach i odpowiedzialności. Fotorelacja z wykładu dr Agnieszki Witkowskiej-Krych i koncertu harfowego
    Młoda kobieta gra na harfie

    Aktualności

    O Stefanii Wilczyńskiej, jej wyborach i odpowiedzialności. Fotorelacja z wykładu dr Agnieszki Witkowskiej-Krych i koncertu harfowego

    Za nami kolejne spotkanie z cyklu „Blask i Ból”, które zgromadziło uczestników wokół niezwykłej historii i pięknej muzyki.

  • [Wideo] Archiwa jako źródło danych dla nowych technologii – spotkanie z cyklu „Twierdza Archiwum”
    Trzech rozmówców siedzi w fotelach na scenie.

    Aktualności

    [Wideo] Archiwa jako źródło danych dla nowych technologii – spotkanie z cyklu „Twierdza Archiwum”

    Uczestnicy spotkania dyskutowali o szansach i zagrożeniach związanych z dostępem sztucznej inteligencji do zasobów archiwalnych. Rozmowa koncentrowała się wokół trzech kluczowych pojęć: pamięci, prawa i przyszłości.