Czerwiec ’76 | Dr Paweł Sasanka - Instytut Pileckiego
23.06.2026 (WT)
Czerwiec ’76 | Dr Paweł Sasanka
Czerwiec ’76 to historia rewolty robotniczej i brutalnych represji, ale także kolejny dowód na niereformowalność systemu komunistycznego. To historia ekipy Gierka i Jaroszewicza, która bała się powtórki krwawego scenariusza z Grudnia 1970 roku. Przygotowując podwyżki cen żywności, za wszelką cenę próbowali oni uniknąć błędów swoich poprzedników, a jednocześnie swoją arogancją sprowokowali kolejny masowy protest robotników. Paradoksalnie, uruchamiając machinę odwetu władza mimowolnie przyczyniła się do zainicjowania spontanicznej pomocy dla prześladowanych, która dała początek zorganizowanej opozycji. Po pięćdziesięciu latach, historia ta wciąż zasługuje na przypominanie i ponowne odczytywanie.
25 czerwca 1976 r. w Polsce doszło do jednej z największych fali strajków i demonstracji robotniczych w okresie rządów Edwarda Gierka. Tego dnia, w co najmniej 90 zakładach przemysłowych na terenie 24 województw strajkowało około 70 – 80 tys. osób. W Radomiu, Ursusie i Płocku ludzie wyszli na ulice, a demonstracje przerodziły się w starcia z milicją i ZOMO, w których zginęły dwie osoby.
Bezpośrednią przyczyną wybuchu społecznego niezadowolenia była zapowiedź drastycznej podwyżki cen wielu artykułów żywnościowych, przedstawiona w Sejmie PRL 24 czerwca 1976 roku przez premiera Piotra Jaroszewicza. Projekt przewidywał wzrost cen między innymi mięsa i ryb o 69%, nabiału o 64%, ryżu o 150% oraz cukru o 90%. System rekompensat, który w założeniu miał złagodzić skutki podwyżki i zmniejszyć niezadowolenie społeczeństwa przyczynił się do eskalacji napięcia, gdyż faworyzował osoby o najwyższych zarobkach: pracownicy zarabiający poniżej 1300 złotych mieli otrzymać 240 złotych wyrównania, podczas gdy zarabiający powyżej 6000 złotych – aż 600 złotych. Dodatkowo znaczenie miała arogancja, jaką wykazały się władze przedstawiając podwyżkę jako „projekt” poddawany konsultacjom społecznym, choć powszechnie zdawano sobie sprawę, że decyzje już zapadły, a nowe cenniki zostały wydrukowane. W szerszej perspektywie kryzys wynikał z autorytarnego systemu władzy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) oraz rysującego się załamania polityki gospodarczej ekipy Edwarda Gierka realizowanej pod hasłami „budowy drugiej Polski” i „Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”. Oznaczało to załamanie nadziei społeczeństwa wiązanych z gierkowską prosperity i obiecywaną przez władze poprawą warunków życia.
W Radomiu strajk rozpoczęli robotnicy Zakładów Metalowych im. gen. Waltera, do których dołączyły załogi 25 najważniejszych przedsiębiorstw w mieście, co dało łącznie około 17 tysięcy osób. W kulminacyjnym momencie na ulicach demonstrowało od 20 do 25 tysięcy ludzi, którzy nakłonili I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego (KW) Janusza Prokopiaka do przekazania do Warszawy żądania odwołania podwyżki. Po bezskutecznym oczekiwaniu na odpowiedź, gdy okazało się, że w budynku nie ma już przedstawicieli partii (zostali ewakuowani przez funkcjonariuszy SB), tłum zaczął niszczyć wyposażenie i podpalił budynek. Sztab operacji „Lato 76” w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych skierował do miasta zwarte oddziały ZOMO z Warszawy, Łodzi, Kielc i Lublina oraz słuchaczy Wyższej Szkoły Oficerskiej MO w Szczytnie, liczące wieczorem około 1550 funkcjonariuszy. Doszło do gwałtownych walk ulicznych, podczas których w tragicznym wypadku zginęło dwóch demonstrantów, Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki, przygniecionych spychaną w stronę milicji przyczepą z betonowymi płytami. Atakowano również budynki milicji i urzędu wojewódzkiego. Doszło także do dewastacji sklepów i kradzieży, które – w świetle zachowanych relacji – przynajmniej częściowo były prowokowane przez funkcjonariuszy SB. Sytuację opanowano dopiero późnym wieczorem.
W Zakładach Mechanicznych Ursus strajk podjęło od rana 90% załogi. Robotnicy słyszeli ze strony dyrekcji tylko wezwania do powrotu do pracy. Wobec braku reakcji dyrekcji robotnicy wyszli na pobliskie tory kolejowe łączące Warszawę z Łodzią, Poznaniem i Katowicami, tworząc żywą zaporę z ponad tysiąca osób. Aby na trwałe zablokować tory po południu demonstranci próbowali przeciąć szyny palnikiem acetylenowym, a gdy to się nie udało rozkręcili je, a w powstałą wyrwę zepchnęli lokomotywę. Interwencja milicji nastąpiła około godziny 21:30, kiedy tłum po wieczornym przemówieniu premiera informującego o zawieszeniu podwyżki już stopniał. Po krótkim starciu rozpoczęła się obława na demonstrantów.
W Płocku decydujące znaczenie miała sytuacja w mazowieckich Zakładach Rafineryjnych i Petrochemicznych (obecnie PKN „Orlen”), gdzie strajk wybuchł rano na kilku wydziałach oraz wśród pracowników przedsiębiorstw pracujących na terenie zakładów. Po zakończeniu pierwszej zmiany, około 14.00, przed jedną z bram doszło do wiecu skupiającego kilkaset osób. Część jego uczestników uformowała pochód, który w drodze do centrum, około godz. 17.00 rozrósł się do około 2–3 tysięcy osób przed siedzibą KW PZPR. Do zebranych przemówił I sekretarz KW Franciszek Tekliński. Część manifestantów ruszyła też w stronę innych zakładów, ale ich pracownicy nie przyłączyli się do protestu. Po ogłoszeniu komunikatu o zawieszeniu podwyżek budynek komitetu obrzucono kamieniami, wybito kilka szyb, zaatakowano radiowóz straży pożarnej. Około godziny 21:00 demonstrantów zaatakowały sprowadzone z Łodzi oddziały ZOMO.
Fala strajków z 25 czerwca 1976 r. była porównywalna ze strajkami z grudnia 1970 r. i stycznia-lutego 1971 r., a „przerwy w pracy” nie ograniczyły się do jednego regionu kraju i groziły szybkim rozszerzeniem. Obawiając się powtórzenia scenariusza z Grudnia 1970 roku, Biuro Polityczne KC PZPR jeszcze tego samego dnia wieczorem zdecydowało o wstrzymaniu podwyżki: decyzję ogłosił w wieczornym przemówieniu telewizyjnym premier Piotr Jaroszewicz, co najprawdopodobniej zapobiegło rozszerzeniu protestu w nocy z 25 na 26 czerwca.
Równolegle władze podjęły brutalne działania odwetowe skierowane przeciwko uczestnikom protestów oraz przypadkowym osobom.
Symbolem tych represji stały się tak zwane ścieżki zdrowia. Zatrzymanych przewożono do komend MO i aresztów, gdzie musieli przebiegać między szpalerami milicjantów bijących ludzi pałkami. W wielu przypadkach ofiarami brutalnych pobić padały także osoby przypadkowe – jedną z nich prawdopodobnie był Jan Brożyna.
Inną ofiarą represji był ks. Roman Kotlarz z podradomskiej parafii Pelagów. 25 czerwca przypadkowo znalazł się on wśród demonstrantów, a w kolejnych dniach publicznie modlił się w intencji prześladowanych robotników, ich walki o chleb i godne warunki życia. Z tego powodu kapłan padł ofiarą bezprawnych działań komunistycznego aparatu represji: był nękany, nachodzony i został kilkukrotnie pobity. Zmarł 18 sierpnia 1976 r. Po 1989 r. żaden ze sprawców pobicia nie poniósł odpowiedzialności karnej.
Do Kolegiów ds. Wykroczeń skierowano łącznie 353 wnioski o ukaranie zatrzymanych, w tym 214 w Radomiu, 131 w Warszawie i 8 w Płocku. Orzeczono 314 kar aresztu, w tym 250 na trzy i 50 na dwa miesiące aresztu. W Radomiu w trybie przyspieszonym postawiono przed sądem 51 osób. Na kary więzienia skazano 42 osoby, w tym 28 – na pięć miesięcy do roku, zaś wobec 14 orzeczono karę od dwóch do trzech miesięcy aresztu. W zwykłym trybie w Radomiu osądzono 188 osób. W lipcu i sierpniu 1976 r. odbyły się cztery procesy pokazowe, w których wobec oskarżonych zastosowano zasadę „odpowiedzialności zbiorowej”, a skład ławy oskarżonych „skompletowano” tak, aby nie ujawniać prawdziwego charakteru robotniczego protestu przeciw podwyżce cen, ale przedstawić go jako czyn kryminalistów i chuliganów. W procesach pokazowych 8 osób skazano na drakońskie kary od 8 do 10 lat więzienia, 11 – na kary po 5–6 lat, a pozostałych na kary od 2 do 4 lat więzienia. W procesie ursuskim 7 osób skazano na kary od 3 do 5 lat więzienia. W Płocku sądzono 34 osoby, spośród których 18 skazano na kary od 2 do 5 lat, 15 – na kary w zawieszeniu, a 1 osobę uniewinniono. Łącznie za udział w proteście 25 czerwca 1976 r. osądzono 272 osoby. Wyroki i orzeczenia zapadające na zamówienie władz politycznych po stłumieniu czerwcowego protestu były w istocie kpiną ze sprawiedliwości i praworządności, nawet w świetle ówcześnie obowiązującego prawa.
Niepowodzenie operacji wprowadzenia podwyżki cen zachwiało autorytetem całej ekipy Edwarda Gierka, zaś w szczególności pozycją premiera Piotra Jaroszewicza, firmującego podwyżkę przed społeczeństwem. W czasie telekonferencji z I sekretarzami KW 26 czerwca 1976 r. Gierek wydał polecenie zwołania wielotysięcznych wieców i uruchomienia kampanii propagandowej. Miała służyć zademonstrowaniu jedności i siły partii oraz poparcia dla jej przywódców, potępieniu demonstrantów z Radomia i Ursusa napiętnowanych mianem „warchołów”, wreszcie spacyfikowaniu społecznego niezadowolenia. Rezultatem była ostatnia propagandowa kampania nienawiści, która odbywała się w prasie, radiu i telewizji oraz w formie wielotysięcznych wieców na głównych placach i stadionach miast i miasteczek, nierzadko w surrealistycznej i ponurej atmosferze. Jej szczególnie wyrafinowaną kulminacją był seans nienawiści na stadionie klubu sportowego „Radomiak” w Radomiu – mieście, które w zamyśle inicjatorów kampanii miało zostać okryte hańbą. Na tej propagandowej fali ekipa Gierka zamierzała przeforsować choćby ograniczoną podwyżkę cen, do czego jednak ostatecznie nie doszło wskutek stanowczego sprzeciwu Moskwy (w czasie konferencji przywódców europejskich partii komunistycznych w Berlinie w dniach 29-30 czerwca 1976 r.), już wcześniej wstrzemięźliwej wobec podwyżkowych pomysłów ekipy Gierka, obawiającej się o spokój społeczny w Polsce.
Nieudana próba wprowadzenia podwyżki cen była pierwszym symptomem kryzysu ekonomicznego, narastającego w drugiej połowie lat 70. Osobnym wątkiem jest rozpoczęta spontanicznie w lipcu 1976 r. akcja pomocy represjonowanym za udział w czerwcowym proteście, udzielana przez działających wspólnie wielu ludzi z różnych – nawet bardzo odległych – środowisk ideowych, która zaowocowała powstaniem pierwszej jawnej organizacji opozycyjnej – Komitetu Obrony Robotników we wrześniu 1976 r. i rozwojem demokratycznej opozycji.
Dr Paweł Sasanka
Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami Instytutu Pileckiego
Foto: IPN-KŚZpNP. Dysponentem majątkowych praw autorskich jest IPN, Sygnatura: IPNBU-3-18-2-8.
Zobacz także
- Instytut Pileckiego w Nowym Jorku | Seminarium poświęcone pamięci o Holokauście
Aktualności
Instytut Pileckiego w Nowym Jorku | Seminarium poświęcone pamięci o Holokauście
W dniach 8–9 września dyrektor Instytutu Pileckiego Karol Madaj odbył w Nowym Jorku szereg ważnych spotkań dotyczących rozwoju działalności Instytutu w Stanach Zjednoczonych oraz upowszechniania wiedzy o polskiej historii i dziedzictwie Witolda Pileckiego.
- Instytut Pileckiego i Fundacja Brama Cukermana łączą siły na rzecz edukacji i dialogu polsko-izraelskiego
Aktualności
Instytut Pileckiego i Fundacja Brama Cukermana łączą siły na rzecz edukacji i dialogu polsko-izraelskiego
Dyrektor Instytutu Solidarności i Męstwa im. rtm. Witolda Pileckiego Karol Madaj oraz Prezeska Zarządu Fundacji „Brama Cukermana” Karolina Jakoweńko podpisali list intencyjny o współpracy. Porozumienie otwiera drogę do realizacji wspólnych przedsięwzięć badawczych, edukacyjnych, wystawienniczych oraz multimedialnych.
- Sowiecka Azja Centralna – podsumowanie międzynarodowej konferencji w Instytucie Pileckiego [FOTO]
Aktualności
Sowiecka Azja Centralna – podsumowanie międzynarodowej konferencji w Instytucie Pileckiego [FOTO]
Trzy dni, kilkadziesiąt wystąpień i badacze z Polski oraz zagranicy – tak w skrócie można podsumować międzynarodową konferencję naukową, która odbyła się w dniach 2–4 września w Instytucie Pileckiego Warszawie.
- Nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika z okupowanej Polski trafiły do Instytutu Pileckiego
Aktualności
Nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika z okupowanej Polski trafiły do Instytutu Pileckiego
Do zbiorów archiwum Instytutu Pileckiego trafił wyjątkowy dokument: niepublikowane dotąd i nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika, który podczas II wojny światowej pracował w administracji cywilnej Generalnego Gubernatorstwa.
- Zło wpisane w codzienność | Dr Joanna Nikel komentuje wspomnienia niemieckiego urzędnika z pobytu w Generalnym Gubernatorstwie
Aktualności
Zło wpisane w codzienność | Dr Joanna Nikel komentuje wspomnienia niemieckiego urzędnika z pobytu w Generalnym Gubernatorstwie
„Rzadko zdarza się, by do zbiorów archiwalnych trafiał dokument, w którym głos samego funkcjonariusza aparatu okupacyjnego — spisany bez intencji oskarżenia, a wręcz z pozycji poczucia własnej normalności — staje się jednym z najbardziej wymownych świadectw zbrodniczości systemu, któremu służył” – pisze dr Joanna Nikel w pierwszym komentarzu do otrzymanych przez Instytut Pileckiego materiałów.
- Znamy nominowanych do Międzynarodowej Nagrody Pileckiego 2026!
Aktualności
Znamy nominowanych do Międzynarodowej Nagrody Pileckiego 2026!
W sobotę 5 września na Jesiennych Targach Książki w Warszawie Instytut Pileckiego ogłosił tytuły i autorów 14 książek nominowanych do tegorocznej Międzynarodowej Nagrody im. Witolda Pileckiego.
- „Gra w wojnę. Czy planszówka może opowiedzieć trudną historię?” | Debata w Muzeum II Wojny Światowej
Aktualności
„Gra w wojnę. Czy planszówka może opowiedzieć trudną historię?” | Debata w Muzeum II Wojny Światowej
„Gra w wojnę. Czy planszówka może opowiedzieć trudną historię?” Debata pod takim tytułem odbędzie się 12 września w Gdańsku. Weźmie w niej udział m.in. Karol Madaj, dyrektor Instytutu Pileckiego, który jest autorem edukacyjnych gier planszowych.
- Przetrwać noc za dnia. Pieśnią i Słowem ku pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej
Aktualności
Przetrwać noc za dnia. Pieśnią i Słowem ku pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej
Jak pamiętać o tych, których los wciąż pozostaje nie w pełni poznany? 4 września spotkamy się w Pokamedulskim Klasztorze w Wigrach, by poprzez słowo, muzykę i wspólną modlitwę oddać hołd Ofiarom Obławy Augustowskiej.
- Nowy Jork | Wystawa „Między życiem a śmiercią: historie pomocy w czasie Zagłady”
Aktualności
Nowy Jork | Wystawa „Między życiem a śmiercią: historie pomocy w czasie Zagłady”
Do 29 października w Instytucie Pileckiego w Nowym Jorku można oglądać wystawę o ludziach, którzy ryzykowali własne życie, aby ratować Żydów podczas Holokaustu – oraz tych, którzy przeżyli dzięki ich odwadze.
- Sowieckie dziedzictwo Azji Centralnej oczami polskich reportażystów
Aktualności
Sowieckie dziedzictwo Azji Centralnej oczami polskich reportażystów
W ostatnich latach nakładem Wydawnictwa Czarne ukazały się trzy wybitne reportaże mierzące się z sowieckim dziedzictwem Azji Centralnej. O tym, jak postsowieckie dziedzictwo wpływa na współczesny Kazachstan i Kirgistan, dlaczego ślady totalitaryzmów bywają nieoczywiste oraz czym ta historia inspiruje współczesnych reportażystów, porozmawiają autorzy książek: Wojciech Górecki, Joanna Czeczott, Emilia Sułek oraz krytyczka literacka Aurelia Szwajkowska (Uniwersytet Rzeszowski). Spotkanie poprowadzi dr Dmitrij Panto – historyk, który dzieciństwo i młodość spędził w północnym Kazachstanie.
- „Sowiecka Azja Centralna jako totalitarne laboratorium” - konferencja naukowa
Aktualności
„Sowiecka Azja Centralna jako totalitarne laboratorium” - konferencja naukowa
Międzynarodowa konferencja naukowa „Sowiecka Azja Centralna jako totalitarne laboratorium” organizowana w dniach 2-4 września przez Instytut Pileckiego w Warszawie jest pierwszym w Polsce przedsięwzięciem podsumowującym interdyscyplinarne badania nad sowiecką Azją Centralną w XX wieku – regionem o wyjątkowo skomplikowanej historii totalitaryzmu, o dramatycznych doświadczeniach ludności poddawanej masowym represjom i przymusowym deportacjom, w tym ludności polskiej.
- Instytut Pileckiego uczcił pamięć obrońców Polski we wrześniu i październiku 1939 roku
Aktualności
Instytut Pileckiego uczcił pamięć obrońców Polski we wrześniu i październiku 1939 roku
W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej przedstawiciele Instytutu Pileckiego wzięli udział w uroczystościach upamiętniających obrońców Ojczyzny oraz cywilne ofiary niemieckiej agresji. Kwiaty złożono zarówno podczas ogólnopolskich obchodów na Westerplatte, jak i lokalnych miejscach pamięci w Warszawie.