Maria Trojan (1887–1972), Stefania Mudra (1910–1988), Maria Trojan (1920–1960) - Instytut Pileckiego
Maria Trojan (1887–1972), Stefania Mudra (1910–1988), Maria Trojan (1920–1960)
Odznaczeni w 2026 roku.
Trzy Ukrainki deportowane w głąb Kazachstanu, które roztoczyły opiekę nad osieroconym chłopcem, dzieckiem polskich zesłańców.
W regionie lwowskim, który od stuleci był tyglem wielu narodów, mieszane
małżeństwa nie należały do rzadkości. Tak też było w przypadku Marii Stroczan, Ukrainki, która wyszła za mąż za Pawła Trojana, Polaka. Małżeństwo zamieszkało w Złoczowie i doczekało się dwóch córek: Marii i Stefanii. Ta druga jeszcze przed wojną założyła własną rodzinę z Michałem Mudrym. Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku nastąpił okres stalinowskich represji, w tym masowe deportacje polskich obywateli w głąb ZSRS. Wywózka dotknęła także Marię Trojan, jej córki oraz trzy wnuczki. Trafiły one do Borowoje w północnym Kazachstanie, gdzie zamieszkały w niewielkich lepiankach.
Podobnie było z Zofią Hałacińską i jej synem Bogumiłem. W kwietniu 1940 roku deportowano ich w okolice Kustanaju. Andrzej Hałaciński, mąż Zofii, został zamordowany w Katyniu. Schorowana Zofia zmarła w 1942 roku. Bogumił został sam. Przenoszony od rodziny do rodziny, ostatecznie trafił do polskiego domu dziecka w Kustanaju, a po jego likwidacji do sowieckiego sierocińca.
Dzięki staraniom Polaków w drugiej połowie 1942 roku Bogumił trafił pod opiekę Stefanii Mudrej. Kiedy ta wiosną 1943 roku zgłosiła się do 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, chłopcem zajęły się jej matka i siostra. Starsza z kobiet, Maria, uczyła go języka polskiego, jednak większa część opieki spoczywała na jej córce, również Marii. Wiosną 1944 roku widmo głodu zmusiło kobiety do oddania chłopca do sierocińca. Młodsza Maria obiecała mu, że zabierze go do Polski, kiedy tylko będzie to możliwe.
Jesienią 1944 roku kobiety otrzymały zgodę na powrót do Ojczyzny. Mimo że było to nielegalne, postanowiły zabrać ze sobą Bogumiła. Stefania przekupiła funkcjonariusza NKWD żywnością. Po dotarciu do Złoczowa, ze względu na zagrożenie ze strony banderowców, kobiety oddały Bogumiła miejscowemu proboszczowi Janowi Cieńskiemu. Odwiedzały go potajemnie i przynosiły jedzenie. W listopadzie 1945 roku ksiądz oddał Bogumiła zaprzyjaźnionej rodzinie Skrzypków, którzy wyjechali z nim w okolice Opola.
Po zakończeniu wojny Bogumił pozostawał w kontakcie z rodzinami Trojanów i Mudrych. Starsza Maria zmarła 10 lutego 1972 roku. Jej młodsza córka Maria, która zmagała się z ciężką chorobą, odeszła w 1960 roku. Stefania zaś zajmowała się domem i dziećmi. Zmarła 13 czerwca 1988 roku.
Boguś nie był na liście repatriantów, nie miał żadnych dokumentów i zawsze
przy liczeniu przez sołdatów był ten lisznij (zbywający, nadmiarowy, zbędny).
Ale patrzyli na chłopca i machali ręką. Niestety trafił się jeden uparty i głodny.
Wysadził go z pociągu. «Czetyre jajca» – rzucił do ludzi. [...] Stefania Mudra
wysupłała dwa jajka, ktoś litościwie dorzucił jeszcze jedno. «Moje życie było
warte trzy jajka» – Boguś zapamiętał tę lekcję na całe życie.
Kinga Hałacińska, Kazali się szybko pakować. Wojenne losy Bogumiła Hałacińskiego, „Biuletyn IPN” 2017, nr 3, s. 142
Grafika na górze strony: Archiwum prywatne Marii Kindrat.
Zobacz także
- Ołeksandra Wasiejko z d. Łukaszko (ur. 1946)

odznaczeni
Ołeksandra Wasiejko z d. Łukaszko (ur. 1946)
Latem 1943 roku na Wołyniu doszło do zorganizowanej akcji czystek etnicznych. Od tamtego momentu minęło przeszło siedemdziesiąt lat, a przez cały ten czas Ołeksandra Wasiejko pamiętała o zamordowanych, zanosząc tam kwiaty i modląc się za zmarłych.
- Oksana Karpiuk (1892-?)

odznaczeni
Oksana Karpiuk (1892-?)
O zmroku kobieta odnalazła dzieci. Ukryła u siebie nie tylko najmłodszych z polskiej rodziny Adamowiczów, ale również starszych członków polskiej rodziców i babcię.
- Svensson Bernacka Walborg

odznaczeni
Svensson Bernacka Walborg
(1921–2005)Obywatelka Norwegii, pomagała przetrwać jeńcom wojennym osadzonym w niemieckim obozie w Sandnes, a w latach 80. angażowała się w pomoc humanitarną wysyłaną do Polski z Norwegii. Jest to pierwsza osoba dostająca Medal za pomoc Polakom w latach 80.


