Jan Jelínek (1912–2009) - Instytut Pileckiego
W 1937 roku parafię ewangelicką w wołyńskim Kupiczowie objął Jan Jelínek. Młody pastor szybko zaskarbił sobie sympatię miejscowych Czechów, osiadłych tam od XIX wieku. W kazaniach głosił miłość bliźniego, niezależnie od jego narodowości, wiary i poglądów.
Nie było to oczywiste, gdy nad Europą wisiała groźba wojny. Kiedy w końcu wybuchła, Jelínek postępował zgodnie z tym, czego nauczał – jak miłosierny Samarytanin.
Już w 1939 roku pastor udzielał schronienia polskim żołnierzom uciekającym spod okupacji sowieckiej do Rumunii. Gdy w roli okupanta Sowietów zastąpili Niemcy, włączył się w pomoc Żydom – ukrywał ich w swoim domu oraz zawoził żywność do getta w Kowlu. „Pomagałem człowiekowi” – odparł Jelínek, kiedy niemiecki oficer groził mu śmiercią za ratowanie Żydów. W jego działalności wspierała go żona Anna, którą poślubił w 1942 roku.
W trakcie rzezi wołyńskiej małżonkowie dawali schronienie Polakom ze wsi, które padły ofiarą napaści ukraińskich nacjonalistów. Za przykładem pastora poszli jego czescy parafianie, dzięki czemu Kupiczów stał się azylem dla wielu Polaków uciekających przed UPA. Po wyparciu Niemców przez Sowietów w 1944 roku Jelínek wystawiał fałszywe metryki osobom zagrożonym aresztowaniem przez NKWD.
Łącznie w czasie wojny Jelínkowie ocalili ponad 40 osób, w większości obywateli przedwojennej Polski: żydowskie rodziny Fischerów i Fronków, polską rodzinę Siekierskich oraz Feliksa Zubkiewicza, którego bliscy zginęli z rąk UPA, a także ukraińską rodzinę Łuciuków.
Jelínkowie opuścili Wołyń w szeregach Korpusu Czechosłowackiego walczącego u boku Armii Czerwonej. Po wojnie osiedli w Oračovie w zachodnich Czechach. Jan, prześladowany za swoje przekonania przez władze komunistycznej Czechosłowacji, podupadł na zdrowiu, lecz ostatecznie oboje małżonkowie dożyli sędziwego wieku.
Szanowny Wielebny Pastorze, w tej doniosłej, uroczystej dla Pana Pastora chwili, pragnę jeszcze raz złożyć najgorętsze podziękowania za pomoc okazaną naszej rodzinie w czasach nieludzkiego barbarzyństwa band UPA na Wołyniu. Takich ludzkich gestów nie zapomina się nigdy! Składam wyrazy szacunku
List Haliny Siekierskiej-Ligęzy do Jana Jelínka z okazji jego 90. urodzin, 2002 rok
Zobacz także
- Zinaida Giergiel z d. Radczuk (1912—1989)

odznaczeni
Zinaida Giergiel z d. Radczuk (1912—1989)
Latem 1943 roku Zinaida Giergiel spodziewając się, że Polacy będą próbowali wrócić do swojego gospodarstwa, dlatego wypatrywała wracających sąsiadów. Dzięki temu mogła ostrzec polską rodzinę, że w ich domu nadal czeka oddział OUN UPA.
- Skakalska, Zinaida Samczuk z d. Skakalska Musij Skakalski, Hanna Skakalska, Hanna Skakalska, Zinaida Samczuk z d. Skakalska

odznaczeni
Skakalska, Zinaida Samczuk z d. Skakalska Musij Skakalski, Hanna Skakalska, Hanna Skakalska, Zinaida Samczuk z d. Skakalska
„W 1939 roku przyszli Rosjanie i myśmy czekały na wywóz na Sybir [...]. I w tym wszystkim, w tej biedzie, pomogła nam rodzina państwa Skakalskich – Musija Skakalskiego, którzy byli Ukraińcami".
- Ilona Andrássy de Csíkszentkirály et Krasznahorka

odznaczeni
Ilona Andrássy de Csíkszentkirály et Krasznahorka
(1917–1990)Po wybuchu II wojny światowej Ilona Andrássy, córka Polki i Węgra, hrabiny Marii Chołoniewskiej i hrabiego Manó Andrássyego, współtworzyła w Budapeszcie z innymi arystokratkami Węgiersko-Polski Komitet Opieki nad Uchodźcami.


