odznaczeni /

dr Juliusz Kühl (1913—1985)

Odznaczony w 2019 roku.

Działał w Grupie Ładosia, która w czasie drugiej wojny światowej zajmowała się organizacją i produkcją nielegalnych paszportów krajów latynoamerykańskich. Przekazywane Żydom dokumenty istotnie zwiększały szansę na przeżycie.

Juliusz Kühl pochodził z rodziny ortodoksyjnych Żydów. Urodzony w Sanoku, w 1929 roku przyjechał do Szwajcarii, by podjąć studia na Uniwersytecie w Bernie. W czasie prac nad rozprawą doktorską o polsko-szwajcarskich stosunkach handlowych rozpoczął współpracę z Poselstwem RP w Bernie, dzięki czemu po rozpoczęciu II wojny światowej został tam zatrudniony jako urzędnik konsularny.

Zbiory z Archiwum Eissa, fot. Instytut Pileckiego

W ramach działań grupy Ładosia był odpowiedzialny za pozyskiwanie latynoamerykańskich blankietów paszportowych oraz za kontakty z organizacjami żydowskimi. Szwajcaria do końca wojny nie uznała jego statusu dyplomatycznego, w związku z czym był dwukrotnie przesłuchiwany przez szwajcarską policję, prowadzącą śledztwo w sprawie wystawiania nielegalnych paszportów.

Po wojnie początkowo pozostał w Szwajcarii. W 1949 wyjechał do Kanady, a w 1980 przeniósł się do USA, gdzie zmarł w 1985 roku.


GRUPA ŁADOSIA

Zwana również berneńską, składała się z polskich dyplomatów, pracowników Poselstwa RP w Bernie oraz współpracujących z nimi przedstawicieli organizacji żydowskich. Na czele grupy stał Aleksander Ładoś, chargé d’affaires polskiego poselstwa. Oprócz niego członkami grupy byli trzej inni polscy dyplomaci zatrudnieni w Poselstwie RP: Stefan Ryniewicz, Konstanty Rokicki i Juliusz Kühl, oraz dwaj działacze szwajcarskich organizacji żydowskich: Abraham Silberschein i Chaim Eiss.

Zbiory z Archiwum Eissa, fot. Instytut Pileckiego

Grupa w czasie drugiej wojny światowej zajmowała się organizacją i produkcją nielegalnych paszportów krajów latynoamerykańskich (przede wszystkim Paragwaju). Początkowo akcja dotyczyła Żydów przebywających w gettach na terenie okupowanej Polski, ale z czasem paszporty zaczęto wysyłać także do innych krajów, m.in. do Holandii.

Przekazywane Żydom dokumenty istotnie zwiększały szansę na przeżycie — dzięki nim ich posiadacze mogli trafić do obozów internowania, a nie obozów zagłady. Szacuje się, że grupa wystawiła paszporty nawet dla 10 000 osób.


fot. domena publiczna

Zobacz także