Krok drugi: „policzyć dokładnie” - Instytut Pileckiego
Krok drugi: „policzyć dokładnie”
Ważny jest każdy trop. Wzmianka w gazecie, zeznanie sąsiada, list… powoli kawałki układanki składają się w całość. „Policzone” zostają wszystkie ofiary: zarówno Polacy, jak i Żydzi. Ale to nie liczby są tu najważniejsze, lecz dramat pojedynczego człowieka.
Przypomnijmy, nazwa projektu Zawołani po imieniu nawiązuje do wiersza Zbigniewa Herberta „Pan Cogito o potrzebie ścisłości”.
(…) musimy zatem wiedzieć
policzyć dokładnie
zawołać po imieniu
opatrzyć na drogę (…)
Tym razem przyjrzymy się drugiemu wersowi, a zarazem omówimy kolejny krok w procesie dochodzenia do prawdy: „policzyć dokładnie”.
Badając historie ofiar, nasi historycy ustalają dokładne okoliczności wydarzeń i identyfikują niemieckie jednostki wojskowe odpowiedzialne za egzekucje. Interpretują dokumenty sporządzone przez późniejsze komunistyczne władze, sędziów i prokuratorów.
Jako pierwsza na świecie instytucja prowadzimy kompleksowe działania, w skład których wchodzi nie tylko analiza archiwalnych materiałów (w tym dokumentów Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce), ale również rejestrowanie relacji członków rodzin zamordowanych oraz żyjących świadków tamtych wydarzeń.
Jak mówi dr Marcin Panecki,
"Początkiem naszych badań jest zwykle kwerenda archiwalna, a także lektura sporządzonego przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce spisu osób, które poniosły śmierć za pomoc Żydom podczas niemieckiej okupacji. Składane przed GKBZHwP zeznania stanowią dla nas punkt wyjścia do dalszych badań. Należy przy tym zaznaczyć, że „jakość” relacji bywa różna: niektóre są bardzo precyzyjne, niektóre lakoniczne, bywa i tak, że zeznania stoją ze sobą w sprzeczności. Dlatego też zajmujemy się historiami, które nie budzą większych wątpliwości. Praca badawcza nad konkretną historią to przede wszystkim setki przeczytanych dokumentów, pochodzących m.in. z zasobów Instytutu Pamięci Narodowej, Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, Archiwum Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie".
Dr Marcin Panecki przyznaje, że prócz lektury źródeł archiwalnych oraz publikacji naukowych, nie do przecenienia jest pomoc lokalnych historyków – często amatorów. Natomiast Karol Madaj badania naukowców, którzy prowadzą studia nad projektem Zawołani po imieniu, porównuje z pracą detektywów:
"Czytamy zeznania składane przez prokuratorem, znajdujemy (czasem chodząc od drzwi do drzwi) świadków wydarzeń. Wszystko po to, by ustalić, co się dokładnie wydarzyło. Czasem konieczne jest przebadanie miejsce zbrodni za pomocą georadaru. Czy udaje się nam zweryfikować naszą wiedzę z źródłami żydowskimi? Jest ich mało, bo Żydzi przeważnie ginęli razem z Polakami. W przypadku historii Franciszka Andrzejczyka, dwójce z dwudziestu ukrywanych Żydów udało się przeżyć: jeden z nich, Simcha Moncarz, po wojnie spisał swoją relację w języku jidysz. Kiedy docieramy do tej samej historii, ale widzianej oczami tego, który się ukrywał, wszystko nabiera barw. To już nie jest 345 numer na liście, to konkretna tragiczna historia, która pozwala nam zawołać po imieniu: Franciszka, Stanisławę, Edwarda, Irenę, Henryka, Eugenię, Jadwigę i Tadeusza, ale także Simchę, Rejzel, Izraela, Moszego, Feiwela, Rachelę, Brachę, Judela i Szmulika. Pamięć ich wszystkim możemy uczcić minutą ciszy. Nawet teraz".
Oprócz kwerendy istotna jest również analiza dalszych losów rodzin zamordowanych, w tym osieroconych dzieci. Czy ktoś wytłumaczył im, dlaczego zginęli ich rodzice? Czy pamięć o postawie bliskich była dla nich powodem do dumy? W jaki sposób opowiadali o osobistej tragedii znajomym, sympatiom, a w końcu kolejnym pokoleniom? Ustalenia, jakie udało nam się poczynić na bazie materiałów archiwalnych, uzupełniamy zatem o rozmowy z bliskimi tych osób, które chcemy upamiętnić.
Jedną z osób zaangażowanych w notacje jest Agnieszka Dąbek:
"Są takie rozmowy, który zapadają mi głęboko w pamięć. Jedną z nich przeprowadziłam z Eugeniuszem Sową, panem w wieku około 90 lat. On nigdy nie opowiadał o swojej historii, może jedynie swoim najbliższym. Wraz z bratem, Józefem, na własne oczy widzieli zabójstwo swoich rodziców. I właśnie jego młodszy brat udzielał do tej pory wywiadów, poszukiwał informacji na temat tej zbrodni. Okazało się, że pan Eugeniusz odczuwał wielką potrzebę, aby opowiedzieć, jak on to wszystko zapamiętał. Kiedy usiadł naprzeciwko mnie i rozpoczął opowieść, miałam wrażenie, że mój rozmówca ma przed oczami tamte obrazy. Szczególnie poruszyła mnie jedna scena: mali chłopcy zza szyby samochodu, należącego do Niemców, wiedzą śmierć najbliższych im osób. Straszy z nich mówi wtedy do brata: <<Józek, nie mamy już rodziców>>. Takie słowa już ze mną zostają. Nagranie trwało ponad trzy godziny. Wszyscy byliśmy już zmęczeni, ale umówiliśmy się jeszcze na kolejne spotkanie".
Te wszystkie czynności pomagają nam poznać losy poszczególnych osób, ustalić konkretne fakty oraz liczby. „Policzyć”. I, co najważniejsze, przywrócić szacunek tym, którzy na całe dziesięciolecia pozostali zapomniani. Zdecydowana większość z wyróżnionych przez nas osób nie została wcześniej w jakikolwiek sposób uhonorowana, o czym świadczy fakt, że tylko czterech spośród siedemnastu upamiętnionych otrzymało pośmiertnie medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” od Instytutu Yad Vashem.
Morderstwa osób udzielających pomocy prześladowanym dowodzą tego, że naziści dążyli do unicestwienia wszystkich Polaków, którzy stawiali jakikolwiek opór niemieckiej władzy.
Zobacz także
- Deportacja 10 lutego 1940 r. – początek polskiej gehenny na Wschodzie | Dr Jerzy Rohoziński
Aktualności
Deportacja 10 lutego 1940 r. – początek polskiej gehenny na Wschodzie | Dr Jerzy Rohoziński
10 lutego 1940 r. rozpoczęła się pierwsza masowa deportacja polskich obywateli w głąb ZSRS. „Operacja była całkowitym zaskoczeniem dla osadników i leśników, przeprowadzono ją w mroźną, zimową noc” – pisze dr Jerzy Rohoziński z Instytutu Pileckiego.
- „Masz pół godziny. Zabieraj rzeczy, ubieraj dzieci. Pojedziesz do Rosji" | 86. rocznica pierwszej masowej deportacji obywateli polskich w głąb ZSRS
Aktualności
„Masz pół godziny. Zabieraj rzeczy, ubieraj dzieci. Pojedziesz do Rosji" | 86. rocznica pierwszej masowej deportacji obywateli polskich w głąb ZSRS
Nocny łomot do drzwi i okien, rewizja, pośpieszne pakowanie dobytku i przejazd na stację kolejową – tak zaczynają się opowieści wielu ofiar pierwszej deportacji obywateli polskich w głąb ZSRS.
- „Jedyną winą było to, że są kapłanami”. Prześladowania Kościoła katolickiego w okupowanej Warszawie | Karol Kalinowski, wstęp do: „Zapisy terroru”, t. 11
Aktualności
„Jedyną winą było to, że są kapłanami”. Prześladowania Kościoła katolickiego w okupowanej Warszawie | Karol Kalinowski, wstęp do: „Zapisy terroru”, t. 11
Wychodząc, widziałem w miejscu egzekucji stos niedopalonych zwłok, leżących tak, jak je zostawiłem – opowiadał o. Aleksander Kisiel przed Okręgową Komisją Badania Zbrodni Niemieckich.
- Sala 600. Świadkowie Norymbergii
Aktualności
Sala 600. Świadkowie Norymbergii
Osiemdziesiąt lat po rozpoczęciu procesów norymberskich, audioserial „Sala 600. Świadkowie Norymbergi” kieruje uwagę na tych, którzy stali na marginesie historii.
- Nowość | Zapisy terroru, t. 11. Represje niemieckie wobec Kościoła katolickiego w Warszawie 1939–1944
Aktualności
Nowość | Zapisy terroru, t. 11. Represje niemieckie wobec Kościoła katolickiego w Warszawie 1939–1944
Najnowszy tom serii Zapisy Terroru przybliża świadectwa duchownych pod okupacją niemiecką.
- Nowość | Korespondencja Poselstwa Rzeczypospolitej Polskiej w Bernie, t. III. 1943
Aktualności
Nowość | Korespondencja Poselstwa Rzeczypospolitej Polskiej w Bernie, t. III. 1943
Do rąk czytelników trafia trzeci tom edycji źródłowej obejmującej depesze Poselstwa Rzeczypospolitej Polskiej w Bernie, ukazujący zaangażowania placówki oraz różnorodnych form pomocy niesionej przez nią w czasie II wojny światowej.
- 82. rocznica zamordowania Leokadii Piątkowskiej. To jedna z „Zawołanych po imieniu”
Aktualności
82. rocznica zamordowania Leokadii Piątkowskiej. To jedna z „Zawołanych po imieniu”
82 lata temu, 27 stycznia 1944 roku Niemcy zamordowali Leokadię Piątkowską. Kobieta zginęła za pomoc okazaną Żydom w czasie okupacji. 26 października 2021 roku Instytut Pileckiego uhonorował Leokadię Piątkowską w ramach programu „Zawołani po imieniu”.
- „Przeżyłam, bo miałam obowiązek" | Spotkanie upamiętniające rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau
Aktualności
„Przeżyłam, bo miałam obowiązek" | Spotkanie upamiętniające rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau
– Jak tylko w nocy mi jest zimno, trochę się odkryję, to od razu śni mi się, że idę tym marszem i jest 20 stopni mrozu – wspominała pani Janina Iwańska była więźniarka obozów Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück i Neustadt-Glewe.
- Instytut Pileckiego ma nową Radę Naukową
Aktualności
Instytut Pileckiego ma nową Radę Naukową
Została ona powołana zgodnie z obowiązującą Ustawą z dnia 9 listopada 2017 r. o Instytucie Solidarności i Męstwa imienia Witolda Pileckiego oraz Statutem Instytutu.
- Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Wydarzenia w Instytucie Pileckiego
Aktualności
Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Wydarzenia w Instytucie Pileckiego
27 stycznia przypada 81. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Instytut Pileckiego przygotował w dniach 24-28 stycznia szereg wydarzeń w Warszawie i Berlinie.
- Dzieje gospodarcze ziem polskich w latach 1939–1945. Nowość wydawnicza Instytutu Pileckiego
Aktualności
Dzieje gospodarcze ziem polskich w latach 1939–1945. Nowość wydawnicza Instytutu Pileckiego
Najważniejsze aspekty gospodarcze w okupowanej Polsce i w pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny prezentuje najnowsza publikacja Instytutu Pileckiego „Dzieje gospodarcze ziem polskich w latach 1939–1945”.
- Projekt Domu Pamięci Obławy Augustowskiej z szansą na prestiżową nagrodę. Trwa głosowanie
Aktualności
Projekt Domu Pamięci Obławy Augustowskiej z szansą na prestiżową nagrodę. Trwa głosowanie
Siedziba Instytutu Pileckiego w Augustowie może zdobyć nagrodę główną World Architecture Festival. Realizacja pracowni projektowej Tremend jest w finale prestiżowego konkursu. Głosować można do 31 stycznia.







