Radziejowska i Fałkowski dla „Rzeczpospolitej” | „Historia poszarpała relacje polsko-niemieckie" - Instytut Pileckiego

Radziejowska i Fałkowski dla „Rzeczpospolitej” | „Historia poszarpała relacje polsko-niemieckie"

Hanna Radziejowska i Mateusz Fałkowski w rozmowie z Markiem Kozubalem dla Rzeczpospolitej opowiadają o działalności Instytutu Pileckiego w Berlinie, relacjach polsko-niemieckich i nowym cyklu spotkań „Berlin w Warszawie”.

Niemieckie głosy, które w Polsce są zbyt mało znane

– Przez wiele lat relacje polsko-niemieckie były domeną aktywnych, ale jednak dość wąskich środowisk zajmujących się tzw. dialogiem polsko-niemieckim. To środowisko odegrało ważną rolę, ale jednocześnie zamknęło tę debatę w swoim kręgu – mówią kierujący Instytutem Pileckiego w Berlinie i przekonują, że dialog polsko-niemiecki wymaga nowych impulsów.

– Chcemy pokazać polskiej publiczności, że w Niemczech istnieją uznani badacze i intelektualiści, których głos nie zawsze pokrywa się z uproszczonymi wyobrażeniami. Uważamy, że w niespokojnych czasach nasze relacje, w tym również kontrowersje i różnice poglądów są zbyt ważne, by je zostawiać swojej własnej, czasem niszczącej dynamice.

– Prowadząc Instytut Pileckiego w Berlinie mamy kontakt z osobami istotnymi dla niemieckiej debaty historycznej i intelektualnej, a które niekoniecznie należą do tych tradycyjnych środowisk polsko-niemieckich. Często są to postaci bardzo wpływowe w Niemczech, a których głos w Polsce pozostaje zbyt mało znany.

Berlin w Warszawie

Inicjatorzy nowej serii spotkań chcą przenieść do Polski kapitał wiedzy, relacji i symboli wypracowany przez Instytut Pileckiego w Berlinie, a tak bardzo potrzebny w międzynarodowej rozmowie, instytucjonalizować go w Warszawie.

– „Cykl „Berlin w Warszawie” ma właśnie taki sens – przekonują - chcemy pokazać w Warszawie to, co dyskutujemy w Berlinie razem z naszymi partnerami, chcemy dać szansę zaprezentować różne obszary naszej działalności i włączyć do rozmowy nowe środowiska. Nasze doświadczenie pokazuje również, jak wiele tematów – także tych trudnych, związanych z historią – pozostaje wciąż nieobecnych w szerszej debacie. Te „białe plamy” trzeba odsłaniać i konsekwentnie wprowadzać do rozmowy.

Próba dekolonizacji myślenia i białe plamy

Kierujący Instytutem Pileckiego w Berlinie zauważyli też, że w Polsce brakuje świadomości tego, jak pewne kwestie są faktycznie postrzegane i omawiane za zachodnią granicą. W Niemczech natomiast zainteresowanie sprawami polskimi jest marginalne. Nad Odrą brakuje też – co potwierdzają badania – świadomości dotyczącej polskich ofiar wojny – „Gdy Niemcy mówią o II wojnie światowej, często nie widzą Polski ani jej obywateli – ani Polaków, ani polskich Żydów”.

Jednocześnie Radziejowska i Fałkowski – w związku z agresją Rosji na Ukrainę – zauważają zmianę myślenia w Niemczech – „ma miejsce proces przewartościowania myślenia o Europie Środkowo-Wschodniej. Przede wszystkim o Ukrainie, ale dotyczy to i Polski. Można to nazwać próbą dekolonizacji myślenia: w środowiskach eksperckich, politycznych i historycznych pojawia się refleksja, że Niemcy nie znają Europy Wschodniej, w tym Polski, nie rozumieją jej wrażliwości ani historycznych doświadczeń i związków przyczynowo-skutkowych dawnych decyzji politycznych”.

Wciągnąć polską publiczność

– Instytut Pileckiego w Berlinie nie zajmuje się polityką, lecz przede wszystkim edukacją i popularyzacją historii. Pracujemy z nauczycielami, szkołami, różnymi środowiskami. Chcemy, by historia poruszała i prowokowała do refleksji. To długofalowa, żmudna praca. Ale wierzymy, że ma sens. I o tym chcemy też z naszymi niemieckimi gośćmi dyskutować w Warszawie. I wciągnąć w to polską publiczność” – podsumowują Hanna Radziejowska i Mateusz Fałkowski.

Zapraszamy do przecztania całej rozmowy (kliknij). 

Cykl dyskusyjny „Berlin w Warszawie” jest objęty patronatem medialnym dziennika „Rzeczpospolita” oraz rp.pl.

Zobacz także