Mateusz Bronisław Stawarski - Instytut Pileckiego

Program "Zawołani po imieniu" / Upamiętnieni

Mateusz Bronisław Stawarski (1903–1942)

Upamiętniony w 2026 roku.

Upamiętniony 24 marca 2026 r. w Sieniawie (woj. podkarpackie).

Mateusz Bronisław Stawarski mieszkał w Sieniawie wraz z żoną Wiktorią oraz trojgiem dzieci: Stanisławem Bohdanem, Jerzym i Krystyną Wandą. W 1942 roku do Stawarskich z prośbą o pomoc zwróciła się Singerów – małżeństwo z trojgiem dzieci, znane Wiktorii jeszcze sprzed wojny.

Kryjówka za ścianą

Mateusz Stawarski stworzył dla Singerów kryjówkę we własnym domu wydzielając część pokoju ścianką. Wejście do niej znajdowało się na strychu, ukryte pod kufrem. Dom, w którym znajdowała się kryjówka, położony był tuż przy granicy getta, w okolicy patrolowanej przez żandarmów i ukraińskich policjantów. By zmniejszyć ryzyko Stawarscy przenieśli się do wynajętego domu po przeciwnej stronie ulicy, a łączność z kryjówką utrzymywał tylko ich najstarszy syn Stanisław; to on dostarczał żywność przygotowywaną przez Wiktorię. Mateusz, obawiając się ryzyka towarzyszącego pomocy Żydom, nocował u swojej matki - z dala od kryjówki. 

Represje i rosnące zagrożenie

Jesienią 1942 r. niemieccy okupanci zamordowali od 600 do 1500 osób z getta w Sieniawie i z okolicznych miejscowości. Pojedyncze osoby były wyłapywane w mieście i sąsiednich wioskach i mordowane przez funkcjonariuszy okupacyjnych formacji policyjnych. Ukrywanie rodziny Singerów przerodziło się w trwającą kolejne tygodnie walkę ze strachem przed dekonspiracją. Mateusz, obawiając się o bezpieczeństwo rodziny, starał się znaleźć kryjówkę dla Singerów poza miastem. Ostatecznie Żydzi, prawdopodobnie w porozumieniu ze Stawarskimi, zaaranżowali nową kryjówkę w rejonie wsi Dobra i Wylewa - gdzie wcześniej przenieśli część swojego majątku.

Tragiczne losy rodziny Singerów

Po opuszczeniu kryjówki u Stawarskich, Singer i dwoje dzieci zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Po pewnym czasie pod domem Stawarskich pojawiła się Singerowa z jednym dzieckiem. Zostali oni pojmani przez niemieckich żandarmów i rozstrzelani. Po mieście rozeszła się plotka, jakoby kobieta przyznała się, że to Stawarscy ukrywali jej rodzinę. 

Aresztowanie

Około 23 grudnia 1942 r. wachmistrz niemieckiej żandarmerii w Sieniawie, Karl Seidel, aresztował Mateusza Stawarskiego. Wiktoria, chcąc go ratować, udała się na posterunek, gdzie została aresztowana.

List pożegnalny

Mamo moja najdroższa, [...] i ty Cenia z twym Ojcem. Otóż mam do was ostatnią prośbę, weźcie to maleństwo Wandeczkę i Jeżyka, i Bohdana przygarnijcie te sieroty do siebie, przechowajcie ich, jak tylko umiecie. Proszę was, błagam i zaklinam, przygarnijcie tych małych [...] zastąpcie im Ojca i Matkę. Mamo, ty wiesz, że ja zawsze byłem nieszczęśliwym i gdy mnie już nie będzie, weź na ręce Wandeczkę i przytul ją do swego serca i głaskaj ją i niech mi się zdaje, że to ja je jestem - napisał do bliskich Mateusz Stawarski [List (gryps) Mateusza Bronisława z aresztu, Sieniawa, 23-26 grudnia 1942 r. Archiwum prywatne rodziny Stawarskich]. 

Egzekucja 

26 grudnia Mateusz Bronisław Stawarski za udzielanie pomocy Żydom został rozstrzelany w lesie Głażyna. Według relacji egzekucji dokonał Seidel oraz jeden z ukraińskich policjantów. Po wojnie rodzina ekshumowała Mateusza Stawarskiego i pochowała go na cmentarzu w Sieniawie. Zwłoki rozpoznano po różańcu, przekazanym Stawarskiemu do więzienia przez rodzinę. 

Upamiętnienie

Mateusz Bronisław Stawarski został upamiętniony w ramach programu „Zawołani po imieniu” razem ze swoją żoną Wiktorią 24 marca 2026 r. w Sieniawie (woj. podkarpackie). Relacja z uroczystości pod poniższym linkiem.

Fotografia: Rzeszów, 1926, Mateusz Bronisław Stawarski, jako żołnierz Wojska Polskiego. Archiwum prywatne rodziny Stawarskich