Ołeksandra Wasiejko z d. Łukaszko (ur. 1946) - Instytut Pileckiego
Ołeksandra Wasiejko z d. Łukaszko (ur. 1946)
Odznaczony w 2019 roku.
Latem 1943 roku na Wołyniu doszło do zorganizowanej akcji czystek etnicznych. Od tamtego momentu minęło przeszło siedemdziesiąt lat, a przez cały ten czas Ołeksandra Wasiejko pamiętała o zamordowanych, zanosząc tam kwiaty i modląc się za zmarłych.
Latem 1943 roku na Wołyniu doszło do zorganizowanej akcji czystek etnicznych, podczas której oddziały OUN-UPA, przy pomocy lokalnej ludności ukraińskiej, przeprowadziły masowe mordy na Polakach. Większość zamordowanych została pochowana w masowych grobach, których lokalizacja po dziś dzień pozostaje nieznana. Kalennyk Łukaszko, ojciec Ołeksandry Wasiejko, przed wojną żył w bliskich relacjach z Polakami z sąsiednich wsi. Kiedy podczas wojny oddziały OUN-UPA mordowały polskie rodziny, Pan Łukaszko unikał kontaktów z Ukraińcami i pomagał trójce Polaków, którym udało się uniknąć masakry i ukrywali się w pobliskim lesie. Kiedy odkrył, że zostali zamordowani, pochował ich, a kilka lat później wskazał 6-letniej wtedy Ołeksandrze mogiły, które oznaczył, wycinając krzyżyki na korze rosnących obok sosen. Od tamtego momentu minęło przeszło siedemdziesiąt lat, a przez cały ten czas Ołeksandra Wasiejko pamiętała o zamordowanych, zanosząc tam kwiaty i modląc się za zmarłych. Pomogła też polskim archeologom odnaleźć miejsca masowych grobów Polaków pomordowanych w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach.
fot. Wydawnictwo Znak
Zobacz także
- Rudolf Haunschmied (1966)

odznaczeni
Rudolf Haunschmied (1966)
Wiceprzewodniczący Komitetu Pamięci Gusen, aktywista w zakresie propagowania wiedzy o KL Gusen i jego ofiarach.
- Petro Bazeluk (1903–1949)

odznaczeni
Petro Bazeluk (1903–1949)
Mykoła Bazeluk mówił, że przed wojną na Wołyniu nie było różnicy, kto jest Ukraińcem, a kto Polakiem. Wszystko zmieniło się w 1943 roku, kiedy to, jak wspominał: „brat poszedł na brata”.
- Pedro Correia Marques

odznaczeni
Pedro Correia Marques
(1890–1972)Zaczęło się od pisania krótkich notek i sprzątania redakcji miesięcznika „Rosário”. Pod koniec lat 30. XX w. Correia Marques kierował „A Voz” – najchętniej prenumerowanym dziennikiem w Portugalii. Jako uznany dziennikarz odwiedził wówczas m. in. Polskę.


