Rocznica zbrodni na 11 Polakach pomagających Żydom. Upamiętniono ich w ramach programu „Zawołani po imieniu” - Instytut Pileckiego

Rocznica zbrodni na 11 Polakach pomagających Żydom. Upamiętniono ich w ramach programu „Zawołani po imieniu”

82 lata temu z rąk Niemców zginęło jedenaścioro mieszkańcach Paulinowa i Starego Ratyńca niedaleko Sterdyni (woj. mazowieckie). Była to kara za pomoc udzieloną Żydom zbiegłym ze zlikwidowanego getta. W czerwcu 2020 roku upamiętniono ich w ramach programu „Zawołani po imieniu”.

W nocy z 23 na 24 lutego 1943 roku w Paulinowie Niemcy przeprowadzili obławę na ukrywających się Żydów, którzy zbiegli ze zlikwidowanego getta w Sterdyni. Była to część zakrojonej na szeroką skalę akcji, do której zaangażowano około 2 tys. żołnierzy i policjantów.

Pomoc od okolicznych mieszkańców

Dzięki mieszkańcom Paulinowa i Starego Ratyńca część żydowskich uciekinierów znalazła schronienie w pobliskim lesie. Kilku za przyzwoleniem Franciszka Kierylaka – stajennego i stróża miejscowego folwarku – nocowało w dworskich zabudowaniach. Część z nich była znajomymi jeszcze sprzed wojny. Uciekinierzy otrzymywali żywność, czy słomę do ocieplania kryjówek
W identyfikacji osób pomagających Żydom Niemcy wykorzystali mężczyznę podającego się za zbiega z transportu do Treblinki. Dołączył on do ukrywających się Żydów. Obserwował i notował, kto udziela pomocy. Do trafienia na „listę” wystarczyło wręczenie kromki chleba.

Ofiary zbrodni

Regina i Franciszek Augustyniakowie mieli dziesięcioletniego syna Jana Ludwika. Ich drugi syn, Henryk, urodził się pół roku po tym, jak Niemcy zastrzelili Franciszka za udzielanie pomocy Żydom.
Przedwojenne zdjęcie rodziny Kotowskich

W konsekwencji śmierć poniosło 11 mieszkańców Paulinowa i Starego Ratyńca. Najpierw Niemcy zamordowali Franciszka Kierylaka – został wywleczony z obory i zastrzelony przed domem. Następnie, w progu własnego domu zabito Ewę i Józefa Kotowskich. Ich córka Stanisława, która była świadkiem egzekucji, i syn Czesław cudem uniknęli śmierci. Starszy syn – Stanisław razem ze Stanisławem Piwką zostali zapędzeni przed gorzelnię. Wkrótce dołączyli do nich kolejni aresztowani: Zygmunt Drgas, Marian Nowicki (obydwaj byli wysiedleńcami z Wielkopolski i mieszkali w Starym Ratyńcu) i Zygmunt Uziębło (pochodził ze Starego Ratyńca). Pięciu zatrzymanych doprowadzono do przyległego do Paulinowa lasu i rozstrzelano. Na terenie cegielni Niemcy zamordowali Franciszka Augustyniaka, Jana Siwińskiego i Aleksandrę Wiktorzak. Podczas obławy zginęło dwóch niemieckich żołnierzy. Byli ofiarami strzelaniny, która omyłkowo wywiązała się między nacierającymi z przeciwnych stron Niemcami. Zamordowanych Polaków pogrzebano w lesie, nieopodal drogi. Po wojnie rodziny ofiar ekshumowały ciała i pochowały je na okolicznych cmentarzach. Los ratowanych Żydów pozostaje nieznany. Według relacji świadków w egzekucji w paulinowskim lesie miał zginąć jeden z żydowskich uciekinierów i dwaj zbiegli z niewoli jeńcy sowieccy, którzy również otrzymywali pomoc od miejscowej ludności.

4 czerwca 2020 roku w Sterdyni Instytut Pileckiego uhonorował tych lokalnych bohaterów, nieznanych ogółowi społeczeństwa. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz centralnych i samorządowych oraz lokalnej społeczności. Specjalnymi gośćmi byli członkowie rodzin osób upamiętnianych. Przy ul. Tadeusza Kościuszki odsłonięto tablicę upamiętniającą zamordowanych.

O programie

„Zawołani po imieniu” to program realizowany przez Instytut Pileckiego, który przywraca pamięć o obywatelach II Rzeczypospolitej – Polakach oraz przedstawicielach innych narodowości i grup etnicznych żyjących w granicach II RP – zamordowanych przez Niemców za udzielanie pomocy Żydom w czasie Zagłady.

Zobacz także