Upamiętnienie Rozalii Sochy zamordowanej za pomoc Żydom podczas okupacji niemieckiej | Zawołani po Imieniu - Instytut Pileckiego
Upamiętnienie Rozalii Sochy zamordowanej za pomoc Żydom podczas okupacji niemieckiej | Zawołani po Imieniu
2 czerwca 2026 r. w Woli Rafałowskiej koło Rzeszowa Instytut Pileckiego odsłonił kamień z tablicą upamiętniającą Rozalię Sochę, która w 1942 roku została zamordowana przez Niemców za ukrywanie grupy Żydów – Izaaka, Fajgi i Reginy Goldmanów oraz dwóch kobiet i trojga dzieci. To już 41. upamiętnienie w ramach programu „Zawołani po imieniu”.
Wola Rafałowska 1942
Rozalia Socha samotnie mieszkająca w swoim domu w Woli Rafałowskiej ukrywała w różnych okresach nawet do 10 Żydów. 13 września 1942 r., na skutek donosu polskiego kolaboranta, Niemcy odnaleźli kryjówkę. Rozalii Sochy nie było wtedy w domu. Okupanci zamordowali sześcioro z ośmiorga ukrywanych. Reginie i Fajdze Goldman udało się uciec i przeżyły wojnę. 19 grudnia tego samego roku niemieccy żandarmi ponownie przybyli do wsi, odnaleźli Rozalię Sochę i zamordowali ją strzałem w tył głowy.
Kamień pamięci
W uroczystości upamiętniającej wzięli udział: Karol Madaj, p.o. dyrektora Instytutu Pileckiego; Ewa Leniart, poseł na Sejm RP; Karol Ożóg, Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego; Krzysztof Jarosz, starosta rzeszowski; Krzysztof Grad, wójt gminy Chmielnik; Danuta Szajna ze Stowarzyszenia „Nasza Wola”, a także przedstawiciele lokalnych samorządów, OSP oraz młodzież.
Wartę honorową pełnili żołnierze z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Wydarzenie zostało zorganizowane we współpracy ze Starostą Rzeszowskim oraz Wójtem Gminy Chmielnik. Ceremonię odsłonięcia tablicy pamiątkowej poprzedziła Msza Święta w kościele rzymskokatolickim pw. Świętej Trójcy i Podwyższenia Krzyża Świętego.
Egzamin z człowieczeństwa
Karol Madaj, p.o. dyrektora Instytutu Pileckiego, przypomniał, że mimo skromnych warunków Rozalia przyjęła pod swój dach trzy rodziny.
To, co w tej historii mnie dotyka bardzo, to fakt, że mimo tego mordu, który się tutaj odbył, mimo zagrożenia, które czyhało każdego dnia, mieszkańcy Woli Rafałowskiej podobnie jak Rozalia Socha, zdają egzamin z człowieczeństwa. Regina i Fajga Goldman ukrywają się do końca wojny w Woli Rafałowskiej i okolicach. Tutaj przeżywają wojnę – podkreślił Karol Madaj.
Dodał również, że dzięki ofierze Rozalii Sochy mogły urodzić się kolejne pokolenia. – Przeczytamy za chwilę list syna Fajgi Goldman. Nie byłoby tego listu, nie byłoby tych kolejnych pokoleń, gdyby nie ta wspólnota, gdyby nie to braterstwo w człowieczeństwie, które reprezentowała Rozalia Socha.
Nie została zapomniana
Tadeusz Bujak, reprezentujący rodzinę Rozalii Sochy, podkreślił, że to moment wielkiego przełomu po dekadach cichego bólu i strachu.
Widząc ten pamiątkowy kamień, wiemy już na pewno: Rozalia nie została zapomniana. Jej ofiara nie poszła na marne – powiedział krewny Upamiętnionej.
Zwrócił się również do obecnej młodzieży. – Nie bądź obojętny. Obojętność to najcichsza forma przyzwolenia na zło. Odsłaniając te tablice pamięci, przekazujemy wam sztafetę wartości.
Cicha, bezinteresowna odwaga
Podczas uroczystości odczytano również list od syna ocalałej Fajgi Goldman, Howarda Nightingale'a, który złożył wyrazy wdzięczności i uznania za odwagę Rozalii Sochy.
Otworzyła swój dom i serce dla wielu Żydów uciekających przed nazistami – w tym dla mojej błogosławionej pamięci matki – ukrywając ich z ogromnym ryzykiem osobistym, podczas gdy odkrycie tego czynu oznaczało pewną śmierć. Nie działała dla uznania ani nagrody. Działała, ponieważ wierzyła, że ludzkie życie jest warte ochrony – napisał syn Ocalonej.
Pełnomocnik MSZ ds. kontaktów z diasporą żydowską Jan Łazicki napisał do uczestników wydarzenia: – Dzisiejsza uroczystość jest zobowiązaniem dla nas wszystkich. By strzec prawdy historycznej, przeciwstawiać się nienawiści i obojętności. By uczyć przyszłe pokolenia, że nawet w najbardziej nieludzkich czasach można pozostać człowiekiem.
Historia Rozalii Sochy z Woli Rafałowskiej i rodziny Goldmanów
Rozalia Socha (ur. 1886 r.) mieszkała samotnie w małym domu przy głównej drodze w Woli Rafałowskiej pod Rzeszowem (obecnie gm. Chmielnik). Latem 1942 r., po tym jak Niemcy zaczęli gromadzić żydowskich mieszkańców okolicznych wsi w gettach, a następnie wywozić ich do Rzeszowa, u pani Sochy schronili się jej znajomi – rodzeństwo Goldmanów, Regina i Izaak oraz ich bratanica, Fajga. Równolegle ukrywała się tam także grupa nieznanych z nazwiska Żydów z Albigowej. Łącznie, w różnym czasie, Rozalia Socha mogła udzielać schronienia nawet 10 osobom.
Na skutek donosu miejscowego kolaboranta, Antoniego B., 13 września 1942 r., funkcjonariusze okupacyjni odkryli kryjówkę. Z ośmiorga przebywających wówczas w gospodarstwie Żydów udało się uciec Reginie i Fajdze Goldman. Izaaka Goldmana oraz nieznane z imienia i nazwiska dwie kobiety i troje dzieci Niemcy zamordowali kilkadziesiąt metrów od domu.
Gospodyni nie było wówczas w domu, trafiła jednak na listę 9 mieszkańców wsi przeznaczonych do egzekucji. 19 grudnia 1942 r., ponownie w towarzystwie zdrajcy Antoniego B., niemieccy żandarmi przybyli do Woli Rafałowskiej i odnaleźli Rozalię Sochę. Zaprowadzili ją w pobliże mogiły Żydów, których ukrywała i tam zastrzelili. Tego dnia zamordowali także dwóch innych mieszkańców wsi z listy. Niemcy ostrzegli okoliczną ludność, że jeśli kolaborantowi stanie się jakaś krzywda, zastrzelą w odwecie 20 mieszkańców.
Regina Goldman i jej bratanica Fajga przeżyły. Początkowo ich drogi się rozdzieliły - Regina przetrwała w rejonie Woli Rafałowskiej a Fajga w Gaci koło Markowej. Bezpośrednio po wojnie, w obozie dla przesiedleńców w austriackim Bindermichl Regina Goldman wyszła za mąż za innego ocalałego z rejonu Woli Rafałowskiej - Nathana Beima. Wraz z Fajgą wyjechali do London w kanadyjskiej prowincji Ontario. Natan prowadził tam zakład krawiecki, zmarł w 1998 r., Regina „Ryfcia” zmarła w 1982 r. Fajga wyszła za mąż w latach 50. Zmarła w 1999 r.
Niemiecki kolaborant Antoni B. został zastrzelony po wyzwoleniu w 1945 r. przez milicję podczas próby ucieczki z aresztu.
Ciało Rozalii Sochy po egzekucji zostało potajemnie ekshumowane i pochowane na cmentarzu w Woli Rafałowskiej. W 2019 r. jej nagrobek został wyremontowany dzięki staraniom Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Wsi Wola Rafałowska „Nasza Wola”. Oznakowano również drogę do mogiły.
Warsztaty historyczne z młodzieżą
Zgodnie z zasadami programu „Zawołani po imieniu”, w ramach upamiętnienia w miejscowej szkole odbyły się zajęcia, na których uczniowie poznali okoliczności tragicznej historii Rozalii Sochy i ratowanych przez nią Żydów w szerszym kontekście wydarzeń II wojny światowej, w tym Zagłady. Uczestnicy warsztatów zostali skonfrontowani przede wszystkim ze źródłami historycznymi, które — przy wsparciu przedstawiciela Działu Edukacji Instytutu Pileckiego — wspólnie analizowali i interpretowali.
Program „Zawołani po Imieniu”
Rozalia Socha jest 103. osobą upamiętnioną w ramach programu „Zawołani po Imieniu”, realizowanego od 2019 roku przez Instytut Pileckiego. Ten kluczowy dla misji Instytutu program jest poświęcony uhonorowaniu obywateli II Rzeczypospolitej zamordowanych za pomoc osobom narodowości żydowskiej podczas II wojny światowej. Łączy badania historyczne, działania edukacyjne oraz upamiętnienia w przestrzeni publicznej. Kulminacyjnym momentem jest odsłonięcie umieszczonej na kamieniu tablicy pamiątkowej przywołującej imiona i nazwiska zarówno Ratujących, jak i Ratowanych – o ile ich tożsamość udało się ustalić – przywracając ich historiom należne miejsce w pamięci zbiorowej. Dzięki działaniom edukacyjnym i popularyzacyjnym (m.in. w szkołach, domach kultury, bibliotekach) historie „Zawołanych”, często przez długie lata zapomniane, przywracane są świadomości lokalnych wspólnot.









