Wydarzenie

09.06 godz. 14.00

Upamiętnienie Piotra Leszczyńskiego i Antoniego Prusińskiego

Poręba - Kocęby (gmina Brańszczyk)

W najbliższą niedzielę w ramach projektu „Zawołani po imieniu”, zostanie odsłonięta tablica upamiętniająca dwóch mieszkańców Poręby-Kocęb, którzy za pomoc ukrywającemu się Żydowi zapłacili najwyższą cenę.

ZAWOŁANI PO IMIENIU — projekt upamiętnień
Od wielu lat w Polsce i Europie trwa debata na temat sposobów upamiętnienia masowych zbrodni i ich ofiar z okresu II wojny światowej. Mikropomniki, mosiężn tabliczki osadzane w bruku miast Europy upamiętniające ofiary Holokaustu czy tablice w kształcie krzyży Karola Tchorka umieszczane w miejscach masowych rozstrzeliwań w Warszawie — to te najważniejsze przykłady. Nie było jednak projektu, który upamiętniałby Polaków zamordowanych za niesienie pomocy potrzebującym Żydom. Instytut Pileckiego ma zaszczyt uczcić pamięć o tych, którzy przełamali paraliżujący strach o życie swoje i swojej rodziny.


PROGRAM UROCZYSTOŚCI:


14.00 - Uroczysta Msza Święta Polowa przy wjeździe na teren leśny,
(najbliższy adres Poręba-Kocęby 21)


15.30 - Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Piotra Leszczyńskiego i Antoniego Prusińskiego


Mord w Porebie - Kocębach

Antoni Prusiński był rolnikiem oraz wiejskim muzykantem, mieszkał wraz z żoną Józefą i dziećmi, 12-letnim Zdzisławem oraz 9-letnią Jadwigą, w jednym z gospodarstw na terenie Poręby-Kocęb. Jego sąsiadem był Piotr Leszczyński, rolnik mieszkający wraz z żoną Aleksandrą i synem Eugeniuszem. Żyjąc na skraju wsi, niedaleko lasu, w czasie wojny znaleźli się w bezpośrednim sąsiedztwie miejsc, gdzie ukrywali się Żydzi. Zapewniając im pomoc, obaj znali kryjówkę znajdującą się ok. 500 m od zabudowań gospodarstwa Pana Prusińskiego.

Piotr Leszczyński z żoną Aleksandrą (zdjęcie z archiwum Czesława Balińskiego)

15 maja 1943 roku, po godzinie czwartej rano, wieś została otoczona przez siły niemieckie. Rozpoczęto obławę, w której uczestniczyły żandarmeria oraz
gestapo. Niemcy pozostali w Porębie, uniemożliwiając mieszkańcom opuszczenie wsi aż do kolejnego dnia. Antoni Prusiński w czasie obławy ukrył się w zabudowaniach gospodarstwa. Chcąc zmusić go do wyjścia, Niemcy bili jego żonę oraz podpalili ich dom. W wyniku tych działań Pan Prusiński ujawnił się. Niemcy w czasie obławy zatrzymali także Piotra Leszczyńskiego z sąsiedniego gospodarstwa.

Piotra Leszczyńskiego i Antoniego Prusińskiego zaciągnięto przed zabudowania gospodarstwa, gdzie Niemcy bili ich kijami. Po chwili przyprowadzili żydowskiego mężczyznę z pobliskiego bunkra. Wszyscy trzej mężczyźni zostali ponownie pobici kijami. Następnie, leżących na ziemi i zakrwawionych, Niemcy dobili strzałami z pistoletu.

Antoni Prusiński z żoną Józefą (zdjęcie z archiwum Hanny Mróz)

INICJATORKA PROJEKTU:

Prof. Magdalena Gawin – Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, inicjatorka programu upamiętnienia

 

 

 

 

Wydarzenia