Wydarzenie

Poznaj odznaczonych medalem Virtus et Fraternitas!

Czternaście historii, które musisz poznać, czternaścioro wyjątkowych ludzi, którzy przezwyciężyli strach, by pomóc innym.

Pomoc w sytuacjach skrajnych wymaga odwagi i solidarności z prześladowanymi. To z pozoru trywialnie brzmiące zdanie nabiera głębokiego sensu, kiedy wertujemy książki do historii XX wieku. Dwie wojny światowe, krwawe rewolucje, czystki etniczne, prześladowania polityczne, które sprowadziły cierpienie i śmierć na miliony polskich obywateli. Jeśli zadajemy pytania o istotę zła, równie ważną kwestią jest źródło dobra. W tym samym bowiem wieku polscy obywatele doświadczali pomocy, której liczne ślady odnajdujemy na tysiącach stron wspomnień, zeznań i dokumentów. Pomoc mogła przybierać różne formy, mogła być długotrwała lub krótka, ale ratowała życie lub znacząco zwiększała szanse na przeżycie. Wydobycie tych historii z cienia jest naszym obowiązkiem.

fot. Instytut Pileckiego

Medal Virtus et Fraternitas wręczany jest przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jako symbol pamięci i wdzięczności osobom, które niosły pomoc obywatelom polskim. Odznaczenie zostało ustanowione także z myślą o tych, którzy poza granicami naszego kraju, spontanicznie i dobrowolnie, pielęgnują pamięć o naszych Rodakach, którym nie było dane przeżyć wojny lub przymusowych deportacji. Jest to działalność szczególnie ważna, bo nie wszędzie i nie zawsze może dotrzeć instytucjonalna pomoc państwa.

 

KANDYDACI ZGŁOSZENI
DO OZNACZENIA VIRTUS ET FRATERNITAS:

Paszport i korespondencja pochodzące z Archiwum Eissa, fot. Instytut Pileckiego

Grupa Ładosia

Grupa Ładosia, zwana również berneńską, składała się z polskich dyplomatów, pracowników Poselstwa RP w Bernie, oraz współpracujących z nimi przedstawicieli organizacji żydowskich. Na jej czele stał Aleksander Ładoś, chargé d’affaires polskiego poselstwa. Oprócz niego członkami grupy byli trzej inni polscy dyplomaci: Stefan Ryniewicz, Konstanty Rokicki i Juliusz Kühl, oraz dwaj działacze szwajcarskich organizacji żydowskich: Abraham Silberschein i Chaim Eiss.

Grupa w czasie II wojny światowej zajmowała się nielegalnym wystawianiem i przekazywaniem paszportów krajów latynoamerykańskich (przede wszystkim Paragwaju). Początkowo tzw. akcja paszportowa dotyczyła Żydów przebywających w gettach na terenie okupowanej Polski, ale z czasem dokumenty zaczęto wysyłać także do innych krajów, m.in. do Holandii. Przekazywane Żydom paszporty istotnie zwiększały szansę na przeżycie — ich posiadacze mogli trafić do obozów internowania, a nie obozów zagłady. Szacuje się, że grupa wystawiła paszporty nawet 10 000 osób.

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

► Aleksander Ładoś (1891–1963)

Polski dyplomata, publicysta i polityk. Karierę w dyplomacji rozpoczął w 1919 roku. W latach 1920—1921 był sekretarzem polskiej delegacji w czasie rozmów pokojowych ze Związkiem Sowieckim. Następnie był posłem RP na Łotwie (1923—1926), a później konsulem generalnym RP w Monachium (1927—1931). W latach 30. zajmował się głównie publicystyką polityczną. Po wybuchu wojny od 3 października do 7 grudnia 1939 roku był ministrem bez teki w emigracyjnym rządzie Władysława Sikorskiego.

W latach 1940—1945 był posłem RP w Szwajcarii w randze chargé d’affaires ad interim. Opiekował się uchodźcami z Polski, a także internowanymi żołnierzami 2. Dywizji Strzelców Pieszych. Był liderem grupy, która wystawiała prześladowanym Żydom nielegalne paszporty krajów latynoamerykańskich. Ładoś zapewniał grupie ochronę dyplomatyczną. W 1943 roku, po wykryciu przez Szwajcarów akcji  paszportowej, interweniował u tamtejszego ministra spraw zagranicznych, co pomogło zatuszować sprawę.

Po wojnie pozostał na emigracji w Szwajcarii, w 1946 roku przeniósł się do Francji. Do Polski wrócił w 1960 roku, zmarł w Warszawie trzy lata później.

fot. domena publiczna

► Chaim Yisroel Eiss (1876–1943)

Urodził się w Ustrzykach w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej. Do Szwajcarii przybył w 1900 roku, by rozpocząć studia, brak funduszy sprawił jednak, że rok później otworzył sklep i zajął się handlem. W czasie I wojny światowej pomagał uchodźcom. Aktywnie działał w społeczności żydowskiej — był jednym z założycieli i liderów międzynarodowej organizacji politycznej Agudat Israel. Nawiązane przez lata w Europie i na świecie kontakty wykorzystywał w czasie II wojny światowej, by ratować Żydów z okupowanych przez Niemcy krajów.

Nawiązawszy współpracę z dyplomatami z polskiego poselstwa w Bernie, stworzył sieć przemytu paszportów do gett znajdujących się na terenie okupowanej Polski. Współfinansował działania grupy Ładosia, zdobywał listy z nazwiskami Żydów, dla których przygotowywane były dokumenty oraz zdjęcia niezbędne do wystawienia paszportów.

Zmarł na zawał serca w Zurychu w listopadzie 1943 roku. Pozostawił po sobie bezcenne zbiory dokumentujące działalność grupy, m.in. wypełnione dokumenty i korespondencję między polskimi dyplomatami i organizacjami żydowskimi. Tak zwane Archiwum Eissa zostało przez rząd polski pozyskane w 2018 roku i wzbogaciło zbiory Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau.

fot. domena publiczna

► dr Juliusz Kühl (1913–1985)

Juliusz Kühl pochodził z rodziny ortodoksyjnych Żydów. Urodzony w Sanoku, w 1929 roku przyjechał do Szwajcarii, by podjąć studia na Uniwersytecie w Bernie. W czasie prac nad rozprawą doktorską o polsko-szwajcarskich stosunkach handlowych rozpoczął współpracę z Poselstwem RP w Bernie, dzięki czemu po rozpoczęciu II wojny światowej został tam zatrudniony jako urzędnik konsularny.

W ramach działań grupy Ładosia był odpowiedzialny za pozyskiwanie latynoamerykańskich blankietów paszportowych oraz za kontakty z organizacjami żydowskimi. Szwajcaria do końca wojny nie uznała jego statusu dyplomatycznego, w związku z czym był dwukrotnie przesłuchiwany przez szwajcarską policję, prowadzącą śledztwo w sprawie wystawiania nielegalnych paszportów.

Po wojnie początkowo pozostał w Szwajcarii. W 1949 wyjechał do Kanady, a w 1980 przeniósł się do USA, gdzie zmarł w 1985 roku.

fot. „Nasze Życie”, nr 85/1936, s. 17/ www.polonika.lv

► Konstanty Rokicki (1899–1958)

Jako uczestnik wojny polsko-bolszewickiej brał czynny udział w walkach o zachowanie niepodległości. Karierę dyplomatyczną rozpoczął na początku lat 30. w konsulatach w Mińsku, Rydze i Kairze, co doprowadziło go do stanowiska wicekonsula w szwajcarskim Bernie, które objął w 1939 roku i piastował do końca II wojny światowej.

W tym czasie Rokicki był odpowiedzialny za jedno z najważniejszych  zadań grupy Ładosia. W latach 1941—1944 samodzielnie wypisał kilka tysięcy blankietów paszportowych Republiki Paragwaju, które, szmuglowane na teren okupowanej Polski, dawały Żydom szansę na uniknięcie Zagłady.

Po zakończeniu wojny odmówił kontynuowania pracy w ambasadzie podległej władzom komunistycznym. Do końca życia pozostał na emigracji w Szwajcarii, gdzie zmarł zapomniany w 1958 roku. Zaledwie kilka lat temu działalność Rokickiego została zauważona i doceniona. W 2018 roku odnaleziono miejsce jego pochówku i odprawiono powtórny, oficjalny pogrzeb w Lucernie z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy. W kwietniu 2019 roku izraelski instytut Yad Vashem przyznał Konstantemu Rokickiemu, jako jedynemu z grupy, tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

fot. Swiss Federal Archives E4264#1988/2#22016*, ref. P059786, RYNIEWICZ, STEFAN JAN, 26.12.1903, 1945–1956

► Stefan Jan Ryniewicz (1903–1988)

Karierę w dyplomacji rozpoczął w 1928 roku w Poselstwie RP w Bernie (1928—1933). Następnie został zatrudniony w Gabinecie Ministra Spraw Zagranicznych Józefa Becka. W latach 1935—1938 był konsulem RP w Rydze, skąd wrócił do placówki w Szwajcarii, gdzie pełnił funkcję najpierw I sekretarza, a od 1943 roku — radcy. Był zastępcą Aleksandra Ładosia i członkiem grupy, która wystawiała prześladowanym Żydom nielegalne paszporty krajów latynoamerykańskich.

W ramach działań grupy Ryniewicz zapewniał ochronę dyplomatyczną całej akcji, przekonywał dyplomatów latynoamerykańskich do uznania paszportów oraz prowadził korespondencję z organizacjami żydowskimi. Gdy w 1943 roku władze szwajcarskie wykryły akcję paszportową, interweniował u szefa szwajcarskiej policji, co pomogło w zatuszowaniu sprawy.

Po wojnie pozostał w Szwajcarii, a następnie wyjechał do Francji. Stamtąd wyemigrował do Argentyny, gdzie prowadził własną działalność gospodarczą. Był aktywnym działaczem polonijnym, pełnił funkcję prezesa Klubu Polskiego. Zmarł w Buenos Aires w 1988 roku.

fot. domena publiczna

► Abraham Silberschein (1881–1951)

Polski działacz syjonistyczny, adwokat, polityk. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości był prezesem Organizacji Syjonistycznej w Małopolsce Wschodniej i członkiem władz partii Hitachdut. W latach 1922—1927 był posłem na Sejm RP I kadencji z ramienia Bloku Mniejszości Narodowych. W Sejmie należał do Koła Żydowskiego, do 1925 roku był członkiem jego prezydium. Od 1936 roku działał we władzach Światowego Kongresu Żydów. W sierpniu 1939 roku wyjechał do Szwajcarii. Miesiąc później założył w Genewie Komitet Pomocy Żydowskim Ofiarom Wojny (RELICO).

Należał do grupy Ładosia, która wystawiała europejskim Żydom nielegalne paszporty krajów latynoamerykańskich. W ramach działalności grupy podawał nazwiska i dostarczał zdjęcia osób, na które miały być wystawione paszporty, pozyskiwał środki na finansowanie akcji, a także współpracował z latynoamerykańskimi dyplomatami. Za tę działalność w 1943 roku był krótko aresztowany przez szwajcarską policję.

Po wojnie pozostał w Szwajcarii, skąd angażował się w pomoc ocalałym z Holokaustu. Zmarł w Genewie w 1951 roku.

fot. Instytut Pileckiego

Tassybaj Abdikarimow (ur. 1938)

Po II wojnie światowej z terenów znajdujących się za wschodnią granicą Polski władze ZSRS wywiozły na wschód ok. 35 000 Polaków, którzy pozostali w swoich domach pomimo zmiany granic państwowych. W kwietniu 1952 roku została przeprowadzona ostatnia większa deportacja, podczas której zesłańców z Białoruskiej SRS przewieziono na tereny południowego Kazachstanu. Zesłani byli osadzani w kołchozach i sowchozach, gdzie mieszkali razem z miejscowymi obywatelami.

Zsyłka objęła rodzinę Jabłońskich, która trafiła ostatecznie do sowchozu Pachta-Arał we wsi Ilicz. Sytuacja Jabłońskich była nad wyraz trudna. Fatalne warunki higieniczne, chroniczne niedożywienie i ciężka praca w upale przyczyniały się do niezwykle wysokiej śmiertelności wśród mieszkańców. Amelia Jabłońska ze względu na chorobę swojego najstarszego syna Walentego przez jakiś czas musiała sama utrzymać siebie oraz trójkę dzieci.

W tych trudnych chwilach z pomocą rodzinie Jabłońskich przyszedł 16-letni Kazach — Tassybaj Abdikarimow, który dzielił się ze swoimi sąsiadami jedzeniem oraz opiekował się osłabionym chorobą Walentym. Ta skromna pomoc pozwoliła Jabłońskim zaaklimatyzować się w Kazachstanie, dzięki czemu doczekali amnestii i w 1956 roku część rodziny wróciła do Polski. Niezwykła przyjaźń, jaka zrodziła się pomiędzy młodym Polakiem i Kazachem, trwa do dziś, a Pan Tassybaj Abdikarimow opiekuje się grobami ojca i rodzeństwa Walentego Jabłońskiego oraz innych Polaków, którym nie było dane wrócić do ojczyzny.

fot. zbiory rodzinne Tamary Handij

Anatolij Giergiel (1904–1981) oraz Zinaida Giergiel z d. Radczuk (1912–1989)

Od początku II wojny światowej, po zajęciu terenów Polski przez ZSRS i nazistowskie Niemcy, polityka okupacyjna obu państw totalitarnych ukierunkowana była na dzielenie i antagonizowanie obywateli II RP, szczególnie na Kresach, gdzie obok siebie żyli Polacy, Ukraińcy, Białorusini i Żydzi. Latem 1943 roku na Wołyniu doszło do zorganizowanej akcji czystek etnicznych, podczas której oddziały OUN-UPA, przy pomocy lokalnej ludności ukraińskiej, przeprowadziły masowe mordy na Polakach.

We wsi Marcelówka, położonej niedaleko Włodzimierza Wołyńskiego, znajdujące się obok siebie gospodarstwa zamieszkiwała polska rodzina Zarembów i ukraińska Giergielów. Wieloletnia sąsiedzka więź zwyciężyła nad podsycanymi podziałami między narodami. Gdy Anatolij Giergiel dowiedział się o planowanym przez ukraińskich nacjonalistów ataku na Polaków, postanowił ostrzec swojego przyjaciela Władysława Zarembę, a ten mógł ostrzec innych mieszkańców wsi. Dzięki temu rzezi uniknęła nie tylko rodzina Zarembów, ale także inni Polacy mieszkający w Marcelówce.

Zinaida Giergiel spodziewała się, że Polakom poza domem będzie doskwierać głód i będą próbowali wrócić do swojego gospodarstwa, dlatego czekała kilka dni, wypatrując wracających sąsiadów. Dzięki temu mogła ostrzec Rozalię Zarembę, że w ich domu nadal czeka oddział OUN-UPA, w ten sposób po raz drugi ratując Zarembom życie.

fot. prywatne zbiory Jana M. Mrozowskiego

prof. Władysław Konopczyński (1880–1952)

Przed wybuchem II wojny światowej Władysław Konopczyński wykładał na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wybitny historyk epoki nowożytnej, twórca Polskiego Słownika Biograficznego i poseł na Sejm II RP I kadencji został 6 listopada 1939 roku aresztowany w ramach Intelligenzaktion — niemieckiej akcji wymierzonej w polską inteligencję. Więziono go do lutego 1940 roku, początkowo w Krakowie, następnie we Wrocławiu i w końcu w KL Sachsenhausen. Po zwolnieniu z obozu zaangażował się w tajne nauczanie. Trudna sytuacja materialna rodziny w okupowanym Krakowie sprawiła, że coraz więcej czasu spędzał w majątku w Młyniku koło Ojcowa.

2 października 1944 roku upadło Powstanie Warszawskie, a ludność cywilną wypędzono do obozu przejściowego w Pruszkowie. Wśród tłumu ciągnącego z płonącego miasta znajdowała się spowinowacona z Konopczyńskim rodzina polskiego historyka żydowskiego pochodzenia Ludwika Widerszala, zamordowanego w czerwcu 1944 roku. Konopczyński udzielił jej schronienia w Młyniku. Aż do zakończenia wojny przebywały tam matka Widerszala Eugenia, jego żona Elżbieta wraz z córkami — 6-letnią Agnieszką i kilkumiesięczną Marią, oraz matka Elżbiety — Halina Lutostańska, bratowa żony Konopczyńskiego.

Po wojnie, w 1948 roku, w reakcji na jego niezależną postawę i krytykę nowego ustroju, władze komunistyczne usunęły Konopczyńskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a rok później z kierowania Polskim Słownikiem Biograficznym.

Antoni Nagórka (1901–1977) Władysława Nagórka z d. Lech (1895–1981)

Słynący z uzdrowisk podwarszawski Otwock zamieszkiwało przed wojną ponad 10 000 Żydów. Wrzesień 1939 roku przyniósł koniec rozwijającej się od XIX wieku społeczności. Okupacja niemiecka oznaczała początek prześladowań i strach przed wywózką. W 1940 roku Niemcy odseparowali żyjących dotąd obok siebie Żydów i Polaków. Żydzi z Otwocka i okolicznych miejscowości zostali przesiedleni do utworzonego w mieście getta. Podczas akcji likwidacyjnej z 1942 roku tysiące z nich zostało zamordowanych lub trafiło do obozu zagłady w Treblince.

Antoni i Władysława Nagórkowie mieszkali na obrzeżach miasta. Antoni do wybuchu wojny pracował na kolei, Władysława zajmowała się domem. W czasie wojny uratowali od Zagłady pięciu Żydów. Jednym z nich był Benjamin Krochmalik. Najprawdopodobniej znali się z Nagórkami przed wojną — mężczyzna był wówczas fryzjerem w pobliskiej Kołbieli. W sierpniu 1942 roku, gdy wracał z pracy poza gettem, Władysława przywołała go do siebie i ostrzegła, że grozi mu aresztowanie i wywózka. Zaproponowała schronienie. Ukrywając się w domu Antoniego i Władysławy, Benjamin przeżył okupację. Choć po wojnie zamieszkał z rodziną w Australii, od 1973 roku corocznie ich odwiedzał.

fot. zbiory rodziny Utassych

gen. Lóránd Utassy de Újlak (1897— 1974)

17 września 1939 roku Naczelny Wódz Sił Zbrojnych nakazał polskim oddziałom wycofanie się z terytorium Polski, okupowanej przez III Rzeszę i Związek Sowiecki. Żołnierzy, którzy przekroczyli granicę królestwa Węgier, internowano w obozach jenieckich. Mimo sojuszu z Niemcami rząd Miklósa Horthyego konsekwentnie odmawiał ich wydania.

Gdy w październiku 1943 roku Lóránd Utassy stanął na czele XXI Departamentu Jeńców Wojennych i Internowanych w Ministerstwie Honwedów, pod jego opieką znalazły się tysiące polskich żołnierzy. Utassy — żołnierz i doświadczony dyplomata, były attaché wojskowy w Londynie — zastąpił na stanowisku Zoltana Baló, zdymisjonowanego po płynących z ambasady niemieckiej oskarżeniach o udział w przerzutach polskich żołnierzy na Zachód Europy. Mimo nasilających się nacisków ze strony Niemiec, Utassy kontynuował działalność poprzednika.

W marcu 1944 roku Niemcy rozpoczęły okupację Węgier. Zlikwidowano polskie organizacje cywilne, aresztowano ich działaczy oraz węgierskich urzędników zaangażowanych w pomoc Polakom. Utassy kategorycznie odmówił gestapo wstępu do obozów internowania i wydania polskich żołnierzy. Uczestniczył także w rozmowach z Czerwonym Krzyżem, by uczynić organizację reprezentantem interesów przebywających na Węgrzech Polaków. Gdy pół roku później do władzy doszli węgierscy faszyści, Utassy został aresztowany i wywieziony do obozów koncentracyjnych w Niemczech.

W 1951 roku władze komunistyczne określiły go mianem wroga klasowego i zdegradowały, konfiskując także część majątku. Zrehabilitowano go w 1990 roku, awansując jednocześnie na stopień generała.

fot. Wydawnictwo Znak, autor Marcin Jończyk

Ołeksandra Wasiejko z d. Łukaszko (ur. 1946)

Latem 1943 roku na Wołyniu doszło do zorganizowanej akcji czystek etnicznych, podczas której oddziały OUN-UPA, przy pomocy lokalnej ludności ukraińskiej, przeprowadziły masowe mordy na Polakach. Większość zamordowanych została pochowana w masowych grobach, których lokalizacja po dziś dzień pozostaje nieznana.

Kalennyk Łukaszko, ojciec Ołeksandry Wasiejko, przed wojną żył w bliskich relacjach z Polakami z sąsiednich wsi. Kiedy podczas wojny oddziały OUN-UPA mordowały polskie rodziny, Pan Łukaszko unikał kontaktów z Ukraińcami i pomagał trójce Polaków, którym udało się uniknąć masakry i ukrywali się w pobliskim lesie. Kiedy kilka dni później odkrył, że zostali zamordowani, pochował ich, a kilka lat później wskazał 6-letniej wtedy Ołeksandrze mogiły, które oznaczył wycinając krzyżyki na korze rosnących obok sosen.

Od tamtego momentu minęło przeszło siedemdziesiąt lat, a przez cały ten czas Ołeksandra Wasiejko pamiętała o zamordowanych, zanosząc tam kwiaty i modląc się za zmarłych. Pomogła też polskim archeologom odnaleźć miejsca masowych grobów Polaków pomordowanych w Woli Ostrowieckiej i Ostrówku.