Wydarzenie

22.09 godz. 12.00

Karolina Juszczykowska upamiętniona w Tomaszowie Mazowieckim

Karolina Juszczykowska, skazana na śmierć i stracona za ukrywanie Żydów podczas II wojny światowej, została uhonorowana w Tomaszowie Mazowieckim. To już 14. upamiętnienie w ramach projektu „Zawołani po imieniu”.

W wydarzeniu wzięli udział m.in. prof. Magdalena Gawin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, Anna Gutkowska, zastępca dyrektora Instytutu Pileckiego, Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego, a także Mariusz Węgrzynowski, starosta tomaszowski. Uroczystość rozpoczęła msza święta w kościele parafialnym Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, którą celebrował ks. kanonik Zygmunt Nitecki.

– W sprawie Karoliny Juszczykowskiej system prawny III Rzeszy okazał swoją bezduszność ukrytą pod płaszczykiem praworządności – mówi dr Marcin Panecki z Instytutu Pileckiego. – W odróżnieniu od wielu Polaków ratujących Żydów, nie została ona zastrzelona na miejscu, miała proces. Sędziowie, którzy wydali wyrok śmierci, zaraz potem zwrócili się do Hansa Franka z wnioskiem o ułaskawienie, argumentując, „że zapłata 300 zł tygodniowo za ukrywanie i żywienie obydwu Żydów w obecnej sytuacji nie stanowi bezpodstawnie wysokiego świadczenia […] i że wysiedlenie Żydów można uznać za sprawę zamkniętą, zatem postępowanie oskarżonej nie mogło spowodować istotnej szkody”. Finał był jednak taki sam jak w przypadku innych „Zawołanych”: bezwzględna śmierć – podkreśla historyk.

Niech o Karolinie Juszczykowskiej uczą się dzieci w tomaszowskich szkołach. Niech w Dzień Polaków Ratujących Żydów, 24 marca, nie zabraknie pod tym pomnikiem kwiatów. Jeśli ktoś oddaje życie za niewinnych, śmierć cofnie swój wyrok. Dzisiaj wołamy po imieniu panią Karolinę Juszczykowską i cofamy wyrok śmierci - powiedziała prof. Magdalena Gawin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego oraz inicjatorka projektu Zawołani po imieniu, tuż przed odsłonięciem pamiątkowej tablicy.

Podczas uroczystości odczytano również list Wojciecha Kozłowskiego, dyrektora Instytutu Pileckiego, który nawiązał do tego, że Karolina Juszczykowska została skazana na śmierć przez sąd (osoby pomagające Żydom były zazwyczaj natychmiast rozstrzeliwane po ujawnieniu ich przewinienia"): To pierwszy taki przypadek na szlaku „Zawołanych”. Form prześladowań, tortur i zadawania śmierci było w nim bardzo wiele, bo niemiecki terror stanowił element wojny totalnej, mającej na celu całkowite wyniszczenie Polaków i Żydów. Odwaga i wewnętrzna wolność „Zawołanych po imieniu” godna jest upamiętniania, naszej obecności i naszej refleksji. Pani Karolina Juszczykowska zasłużyła na naszą wdzięczność i pochylenie czoła.


Co wydarzyło się w Tomaszowie?

W okresie okupacji niemieckiej Karolina Juszczykowska mieszkała w Tomaszowie Mazowieckim w małym mieszkaniu przy ul. Niebrowskiej 30. W pierwszych dniach czerwca 1944 roku, gdy wracała z pracy, zaczepiło ją dwóch młodych, nieznanych jej mężczyzn. Podający się za miejscowych Żydów poprosili o udzielenie schronienia, obiecując skromne, regularne wynagrodzenie. Trudna sytuacja materialna skłoniła Juszczykowską do zaopiekowania się zbiegami i przyjęcia ich pod swój dach. Przez sześć tygodni mężczyźni spali na podłodze, a w sytuacjach większego zagrożenia chowali się w piwnicy. Kobieta zapewniała im jedzenie.

Karolina Juszczykowska

Karolina Juszczykowska (trzecia z lewej).

23 lipca 1944 roku Niemcy otoczyli budynek, w którym mieszkali. Nie szukali ukrywających się, przybyli na miejsce z zupełnie innego powodu. Znalezionych przypadkiem w piwnicy Żydów na miejscu rozstrzelali. Karolina Juszczykowska została aresztowana i osadzona w więzieniu policyjnym w Tomaszowie Mazowieckim. Jej córka – dwudziestoletnia Bronisława – została wysłana na roboty przymusowe do Niemiec. 10 sierpnia Karolina Juszczykowska trafiła do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie oczekiwała na proces. 23 sierpnia niemiecki Sąd Specjalny skazał ją na karę śmierci. Na początku września została przetransportowana w głąb III Rzeszy i osadzona w obozie jenieckim Rodgau-Dieburg. Wyrok śmierci wykonano w zakładzie karnym Preungesheim we Frankfurcie nad Menem, 9 stycznia 1945 roku, przez zgilotynowanie.

17 maja 2011 roku Instytut Yad Vashem nadał Karolinie Juszczykowskiej tytuł „Sprawiedliwej wśród Narodów Świata”.


Powojenne losy rodziny

Po zakończeniu wojny zamężna już Bronisława wraz z mężem i dwiema córkami przebywała w obozach przejściowych dla dipisów. W 1951 roku cała czwórka trafiła do Kanady, gdzie wkrótce na świat przyszedł jedyny wnuk Karoliny Juszczykowskiej. Przez pewien czas kontakt z wnukami (Chris Frances, Victoria Gee, Ted Kaczmarczyk) utrzymywał w Polsce pan Zygmunt Dziubek – siostrzeniec Karoliny Juszczykowskiej. Po jego śmierci w 2014 r. rodzinne relacje ustały. Pomimo wielu podejmowanych prób (zarówno przez rodzinę jak i pracowników Instytutu Pileckiego) nie udało się ponownie nawiązać kontaktu z najbliższymi  Karoliny Juszczykowskiej w Kanadzie.