Wydarzenie

04.06 godz. 11.00

Instytut Pileckiego uhonorował ofiary obławy w Paulinowie

Sterdyń

Jedenastu Polaków, zamordowanych za ratowanie Żydów podczas wojny, zostało uhonorowanych przez Instytut Pileckiego w czwartek 4 czerwca w Sterdyni. To już dziesiąty kamień z pamiątkową tablicą, odsłonięty w ramach rozpoczętego w marcu 2019 roku projektu.

Uroczystość upamiętniła historię ofiar niemieckiej obławy na uciekinierów z getta w Sterdyni oraz pomagających im mieszkańców Paulinowa i Starego Ratyńca. Planowane pierwotnie na marzec wydarzenie, przełożone z powodu epidemii koronawirusa, było pierwszym z tegorocznych upamiętnień w ramach projektu. W uroczystości objętej honorowym patronatem premiera Mateusza Morawieckiego wzięli udział przedstawiciele władz centralnych i samorządowych oraz lokalnej społeczności. Specjalnymi gośćmi byli członkowie rodzin osób upamiętnianych. Z uwagi na pandemię wydarzenie nie było otwarte dla szerokiej publiczności.

Upamiętnienie mieszkańców Paulinowa i Starego Ratyńca w ramach projektu Zawołani po imieniu rozpoczęła uroczysta Msza Święta z udziałem ks. bp. dr. Piotra Sawczuka, biskupa Diecezji Drohiczyńskiej.

Podczas uroczystości głos zabrali Hanna i Antoni Kotowscy (Antoni jest wnukiem zamordowanych: Ewy i Józefa oraz bratankiem Stanisława): „Nasza pamięć sięga daleko i jest bardzo bolesna, szczególnie dla najbliższej rodziny. To nasi przodkowie swoją postawą pokazywali, jak człowiek ma odnaleźć człowieka w drugiej osobie (…). Minęły lata, a nasze serca nie zapomniały. Dzięki Państwa zaangażowaniu pamięć i historia naszej rodziny zapisze się na kartach historii jeszcze mocniej, a ten pomnik będzie przypominał mieszkańcom o szlachetnych sercach naszych przodków”.

Hanna i Antoni Kotowscy

W trakcie odsłonięcia tablicy upamiętniającej na skwerze przy ul. Tadeusza Kościuszki list premiera Morawieckiego odczytała prof. Magdalena Gawin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. W liście premier Morawiecki wymienił nazwiska jedenaściorga cichych, lokalnych bohaterów nieznanych ogółowi społeczeństwa: „Postawa mieszkańców Paulinowa i Starego Ratyńca, ale też tysięcy bezimiennych polskich bohaterów udzielających pomocy prześladowanym Żydom, wzywa nas do pielęgnowania prawdy historycznej i wszelkich działań, by często nieznane dowody szlachetności i męstwa Polaków zapisywać w powszechnej świadomości historycznej. Wierzę, że będziemy kontynuować tę misję”. Premier Morawiecki w liście podziękował wszystkim za zaangażowanie, pracę i aktywność, dzięki którym udaje się realizować to zadanie. Minister Gawin podziękowała także rodzinom zamordowanych, którzy pielęgnują pamięć przodkach, a także zaapelowała do okolicznych nauczycieli, aby przybliżali uczniom losy lokalnych bohaterów.

This photo has been published under the Creative Commons CC-BY-SA 4.0 license

Upamiętniana w Sterdyni historia to przykład ofiarności grupy zwykłych ludzi, którzy mimo groźby najwyższej kary nie wahali się udzielać pomocy żydowskim sąsiadom - o szczegółach tego wydarzenia opowiadamy w naszym podcaście „Czego nie widać w Paulinowie?" (można go posłuchać tutaj, do czego gorąco zachęcamy!). Historia ta pokazuje też brutalność i bezwzględność niemieckiego okupanta, gotowego zaangażować wielkie siły, by terroryzować i karać tych, którzy mieli odwagę nie podporządkować się rasistowskiej polityce III Rzeszy.

„W nocy z 23 na 24 lutego 1943 roku w Paulinowie i okolicach Niemcy przeprowadzili obławę na ukrywających się Żydów zbiegłych ze zlikwidowanego getta w pobliskiej Sterdyni – mówi dr Marcin Panecki, naukowiec z Instytutu Pileckiego. – Działania były częścią dużej akcji, do której zaangażowano około 2 tys. żołnierzy i policjantów, co umożliwiło szczelne otoczenie wsi. Z zeznań świadków wynika, że w operacji osobiście wziął udział Ernst Gramss – znany z okrucieństwa niemiecki starosta powiatu sokołowsko-węgrowskiego. W ramach tych działań wzięto także odwet na osobach, które ratowały ściganych Żydów”.

Dzięki mieszkańcom Paulinowa i Starego Ratyńca część uciekinierów z getta znalazła schronienie w pobliskim lesie. Kilku, za przyzwoleniem Franciszka Kierylaka – stajennego i stróża miejscowego folwarku – stale nocowało w dworskich zabudowaniach. Niektórzy byli znajomymi jeszcze sprzed wojny: Aron – z zawodu rzeźnik, Ankiel – starszy wiekiem szewc,  15-letni Szymel Ruskielenke i jego brat Szlojme – fryzjer, szkolny kolega Czesława Kotowskiego. Uciekinierom zapewniano żywność i różnego rodzaju wsparcie: dostarczano słomę do ocieplania kryjówek, pozwalano na tymczasowy nocleg w zabudowaniach gospodarczych.

W celu identyfikacji osób pomagających Żydom Niemcy wykorzystali mężczyznę podającego się za zbiega z transportu do Treblinki, który dołączył do ukrywających się Żydów. Obserwował i notował, kto udziela pomocy. Do trafienia na „listę” wystarczyło wręczenie kromki chleba. W czasie akcji wskazywał Niemcom „winnych” Polaków.

W konsekwencji śmierć poniosło 11 mieszkańców Paulinowa i Starego Ratyńca. Najpierw Niemcy zamordowali Franciszka Kierylaka – został wywleczony z obory i zastrzelony przed domem.  Następnie, w progu własnego domu, zabito Ewę i Józefa Kotowskich. Ich córka Stanisława, która była świadkiem egzekucji, i syn Czesław cudem uniknęli śmierci. Starszy syn Kotowskich, Stanisław, razem ze Stanisławem Piwką zostali zapędzeni przed pobliską gorzelnię. Wkrótce dołączyli do nich kolejni aresztowani: Zygmunt Drgas,  Marian Nowicki i Zygmunt Uziębło. Pięciu zatrzymanych doprowadzono do pobliskiego lasu i rozstrzelano. Na terenie cegielni Niemcy zamordowali Franciszka Augustyniaka, Jana Siwińskiego i Aleksandrę Wiktorzak.

Zamordowanych Polaków pogrzebano w lesie, nieopodal drogi. Po wojnie rodziny ofiar ekshumowały ciała i pochowały je na okolicznych cmentarzach. Los ratowanych Żydów pozostaje nieznany. Według relacji świadków w egzekucji w paulinowskim lesie miał zginąć jeden z żydowskich uciekinierów i dwaj zbiegli z niewoli jeńcy sowieccy, którzy również otrzymywali pomoc od miejscowej ludności.


Projekt Zawołani po imieniu został nominowany do nagrody Wydarzenie Historyczne Roku 2019 w kategorii „Wydarzenie”. Nominacje ogłoszono w poniedziałek 1 czerwca. Do końca miesiąca trwa internetowe głosowanie, które wyłoni zwycięzców w trzech kategoriach.

Plebiscyt Wydarzenie Historyczne Roku organizowany jest przez Muzeum Historii Polski już po raz 13. Obecna edycja przygotowana została we współpracy z portalem historia.org.pl oraz Muzeum Łazienki Królewskie. Przez cały czerwiec na stronie organizatora (kliknij tutaj) można głosować na nominowane projekty. Zwycięzców poznamy we wrześniu.