Mamy prawo pytać o korzenie zła

14 lutego 2018

13022018_PtakiKigali_29

Pochodzimy z kraju w którym mamy prawo pytać o korzenie zła – mówiła reżyserka Joanna Kos – Krauze po pokazie swojego filmu „Ptaki śpiewają w Kigali”. – Chciałam zrobić film o skutkach ludobójstwa – obraz, który byłby poetycki a nie polityczny.

We wtorek, 13 lutego w kinie Elektronik odbył się kolejny pokaz w serii „Obrazy Historii”. „Ptaki śpiewają w Kigali” to film o tym, co dzieje się z ludźmi, którzy byli świadkami ludobójstwa w Rwandzie. Do tej bezprecedensowej w historii świata tragedii doszło w 1994 roku. w ciągu 100 dni w wyniku konfliktu rwandyjskich plemion, z rąk ekstremistów Hutu zginęło około miliona Tutsi. Film przedstawia losy Claudine, członkini plemiona Tutsi, którą  Anna, współpracowniczka jej ojca, ratuje od śmierci i zabiera ze sobą do Polski. Kobiety muszą się zmierzyć z traumą po tym co przeżyły, a także z decyzją Claudine o powrocie do Rwandy. Dziewczyna chce odnaleźć ciała bliskich, aby je pochować.

13022018_PtakiKigali_27

Po filmie widzowie wzięli udział w dyskusji z udziałem Joanny Kos-Krauze oraz Dariusza Rosiaka, dziennikarza i autora książki „Żar. Oddech Afryki”.

Ten film opowiada o ludobójstwie, czyli o sprawie, która szczególnie nas, mieszkańców tej części świata dotyczy – rozpoczął dyskusję prowadzący spotkanie Wojciech Saramonowicz.

Jest taki sposób mówienia o ludobójstwie w Rwandzie, który jest popularny i który porównuje te zdarzenia do Holocaustu. Tylko robiąc taką paralelę proszę sobie wyobrazić, że SS-mani i Żydzi byliby sąsiadami, a Izrael powstałby po wojnie nie na Bliskim Wschodzie a w Bawarii – mówił Dariusz Rosiak.

13022018_PtakiKigali_51

Reżyserka filmu podkreślała, że zabijanie ludzi zaczyna się od słów. – Nigdy żaden akt ludobójstwa nie był  spontaniczny. To co zdarzyło się w Rwandzie było przygotowywane od pokoleń, wszystko się zaczyna od języka. – mówiła widzom Kos – Krauze.

Dariusz Rosiak i Joanna Kos – Krauze protestowali przeciwko twierdzeniu, że tragedia w Rwandzie to efekt ciemnej strony natury ludzkiej. To jest odejście od racjonalizacji – tłumaczył dziennikarz.  – Ważne, aby zbadać konkretne procesy społeczne i polityczne, które do tych wydarzeń doprowadziły i myślę, że to się właśnie dzieje – dodawał Rosiak.

13022018_PtakiKigali_32

Wojciech Saramonowicz pytał rozmówców czy możemy mówić o zjawisku przenoszenia traumy z pokolenia na pokolenie.   – Myślę, że tak – odpowiedział Dariusz Rosiak. – To zjawisko dotyczy zresztą także Polaków i Żydów. Pamiętajmy, że w Rwandzie sprawcy żyją wśród ofiar.

Odpowiadając na pytania widzów Dariusz Rosiak przestrzegał przed używaniem mylących analogii między tym co wydarzyło się w Rwandzie a  Holocaustem i stanowczo podkreślał, że przedwojenny antysemityzm w Polsce nie był przygotowaniem do Holocaustu. – Gdyby nie Niemcy, Holocaust by się nie wydarzył – mówił dziennikarz. Zwracał uwagę na to, że Rwandzie, co zostało zresztą pokazane w filmie, radio nawoływało do mordowania ludzi.

13022018_PtakiKigali_11

Joanna Kos-Krauze pytana o to, jak zmienił ją kilkuletni pobyt w Afryce oraz osobiste dramaty (w trakcie wspólnych prac nad filmem zmarł jej mąż, reżyser Krzysztof Krauze) reżyserka zdecydowała się na osobiste wyznanie: –Dziś wiem, że umrzeć we własnym łóżku to jest wielki dar od losu – powiedziała widzom obecnym w kinie Elektronik.

Następny w ramach przygotowywanego przez Ośrodek i Warszawską Szkołę Filmową cyklu „Obrazy Historii” film zostanie pokazany już wkrótce. Szczegóły dotyczące tego wydarzenia pojawią się na stronie Ośrodka.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl