Losy dokumentacji Armii Andersa

14 września 2017
Anders i CCW
Inspekcja wojsk pancernych przez gen. Władysława Andersa (1945). Źródło: Wikimedia Commons.

Po wyjściu z „nieludzkiej ziemi” ludzie uratowani dzięki gen. Władysławowi Andersowi wypełniali specjalne ankiety, w których opisywali swoje losy od momentu aresztowania przez Sowietów. Jest to unikalne świadectwo polskiego doświadczenia z sowieckim totalitaryzmem.

Gromadzenie dokumentacji losów obywateli polskich, więźniów i osób deportowanych do ZSRS zainicjowały równolegle polskie władze cywilne i wojskowe już w końcu 1941 r.  Zarówno ambasador Stanisław Kot, jak i generał Władysław Anders zamierzali w ten sposób uzyskać dane, niezależne od sowieckich, o rozproszonych polskich więźniach i zesłańcach. Zorganizowanie masowej akcji ankietowej stało się możliwe dopiero po ewakuacji Armii Polskiej z ZSRS do Persji wiosną i latem 1942 r. i zostało przeprowadzone głównie przez władze wojskowe.

Olbrzymią większość świadectw obywateli polskich byłych więźniów i zesłańców (dokumentów takich zachowało się ponad 30 tys. w zbiorach Instytutu Hoovera) spisano na początku roku 1943 w Iraku. Później relacje te stanowił zasób archiwum tajnego Biura Dokumentów II Korpusu. Jest to materiał bardzo różnorodny, obejmujący nie tylko świadectwa, ale też i zeznania, wspomnienia oraz ankiety.

Wśród świadectw około 11 tys. dotyczy głównie okupacji sowieckiej na terenach wschodnich II Rzeczypospolitej, zajętych w drugiej połowie września 1939 r. oraz w wyniku „plebiscytu” z października 1939 r., który stworzył pozory legalności przyłączenia ziem wschodnich do Związku Sowieckiego. Relacje te, wraz z 13 tys. oryginalnych zwolnień z łagrów, Biuro Dokumentów przekazało do Ministerstwa Informacji i Dokumentacji w Londynie. Po uporządkowaniu według porządku administracyjnego stały się podstawą do szczegółowych opracowań. Materiały te znajdują się obecnie w zespole archiwalnym Ministerstwa Informacji i Dokumentacji Instytutu Hoovera.

Jeżeli chodzi o ankiety, to było ich kilka rodzajów. Najczęściej spotykane dotyczą przebiegu uwięzienia czy zesłania. Są też ankiety dotykające takich tematów, jak działalność ruchu oporu, życie religijne, warunki pracy, doświadczenia kobiet czy też losy ludności żydowskiej. W archiwum Biura Dokumentów pozostało ponad 18 tys. ankiet i innych relacji. Wraz z obszernymi indeksami osobowymi i rzeczowymi stanowią one większość tzw. zbioru Władysława Andersa w Instytucie Hoovera.

Instytut zawdzięcza posiadanie tej dokumentacji nie tylko powojennej sytuacji politycznej, ale też skutecznej działalności jednego ze swych polskich pracowników. Cofnięcie uznania rządowi polskiemu na uchodźstwie przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię zmusiły emigracyjne polskie władze cywilne i wojskowe do podjęcia szybkiej decyzji o zabezpieczeniu archiwów przed przejęciem ich przez podległy Stalinowi rząd warszawski. Wybór padł dla bibliotekę Herberta Hoovera. Stało się tak z dwóch powodów.

Po pierwsze, Hoover był osobą Polakom dobrze znaną i budził wśród nich szacunek ze względu na swoje niedawne zasługi względem Polski. Kierowana przez niego długoletnia pomoc żywnościowa, odzieżowa, medyczna, transportowa i surowcowa dla Polaków po odzyskaniu przez Rzeczpospolitą niepodległości uratowała od chorób i śmierci głodowej setki tysięcy osób, szczególnie tych najmłodszych. Bez tego wsparcia kraj nie przetrwałby trudnego okresu po I wojnie światowej i bolszewickiej nawałnicy.

W 1922 r. wdzięczni Polacy postawili na Krakowskim Przedmieściu, na obecnym placu Hoovera, Pomnik Wdzięczności Ameryce, zadedykowany też Hooverowi jako szefowi Amerykańskiej Administracji Pomocy, a jego samego uczynili honorowym obywatelem polskich miast – Warszawy i Lwowa. Później, już pod koniec wojny Herbert Hoover wypowiadał się zdecydowanie przeciwko postanowieniom jałtańskim.

Po drugie, polskie władze emigracyjne wybrały bibliotekę i Instytut Hoovera na miejsce bezpiecznego przechowania zgromadzonej dokumentacji dlatego, iż jest to instytucja prywatna, istniejąca w dalekiej Kalifornii, a więc praktycznie gwarantująca właściwą ochronę polskim archiwaliom przed zakusami komunistów w Europie.

Jednak ostatecznym argumentem za ulokowaniem owego materiału właśnie tu dla generała Władysława Andersa była rekomendacja Jana Karskiego. Do osobistego spotkania tych dwóch osób doszło wiosną 1946 r. w Rzymie. Jan Karski był, jak wiadomo, powszechnie znanym bohaterskim emisariuszem czasu wojny, ale wtedy – pracownikiem biblioteki i specjalnym wysłannikiem prezydenta Hoovera. Generał pierwotnie zamierzał przekazać do archiwum Hoovera jedynie mikrofilmy akt Biura Dokumentów. Zabrakło już jednak czasu na zmikrofilmowanie dokumentacji, więc oryginały powędrowały do Kalifornii jako kolekcja gen. Andersa, pierwotnie w formie depozytu, a po upływie dwudziestu lat przeszły na własność Instytutu.

Pierwsze systematyczne opracowanie materiałów, dotyczących deportacji i obozów pracy przymusowej, zostało przeprowadzone w latach 1951–1952. Wówczas całą kolekcję gen. Andersa, za jego zgodą, wypożyczono Bibliotece Kongresu, gdzie specjaliści z ramienia Centralnej Agencji Wywiadowczej oparli na niej swą analizę działania obozów sowieckich. Wyniki tego projektu zostały opublikowane już w 1952 r.

Jednakże prawdziwy przełom w udostępnianiu kolekcji gen. Andersa i szeregu innych polskich zbiorów archiwalnych dotyczących II wojny światowej nastąpił dopiero w latach 90. XX w. Akta Biura Dokumentów zostały wówczas zmikrofilmowane i wraz z innymi polskimi zespołami archiwalnymi, razem ponad milion stron dokumentów, przekazane przez Instytut Hoovera do Polski.  Trafiły do Archiwum Akt Nowych i są również dostępne na stronie internetowej www.szukajwarchiwach.pl.

W styczniu 2017 r. Instytut podpisał umowę z nowo powołanym Ośrodkiem Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego w Warszawie, który zobowiązał się do czytelnej transkrypcji tych relacji, przygotowania indeksów oraz przetłumaczenia ich na język angielski. Ten unikalny materiał, dotyczący martyrologii narodu polskiego w czasie II wojny, wreszcie doczeka się pełnego wykorzystania w kraju i za granicą.

Dr Maciej Siekierski – autor jest Kuratorem Zbiorów Europejskich w Bibliotece i Archiwum Instytutu Hoovera przy Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl