Ankieta: Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu || dr Łukasz Jasina

23 sierpnia 2017
Łukasz Jasina. Fot. Mariusz Gaczynski / East News Warszawa,
Łukasz Jasina. Fot. Mariusz Gaczynski / East News Warszawa,

Na naszych „łamach” prezentujemy odpowiedzi na ankietę, do której zaprosiliśmy wybitnych intelektualistów – przedstawicieli świata nauki, kultury i mediów. Zapytaliśmy o znaczenie kategorii totalitaryzmu w badaniach historycznych i o jej współczesne odniesienia. Oto odpowiedzi przesłane przez dr. Łukasza Jasinę

23 sierpnia obchodzimy Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. Czy kategoria totalitaryzmu odgrywa dziś istotną rolę w międzynarodowej dyskusji o II wojnie światowej i wieku XX? Jak rzecz wygląda na płaszczyźnie akademickiej, a jak w debacie publicznej? Co z tego wynika i o czym to świadczy?

Oczywiście w tak krótkiej odpowiedzi nie sposób uniknąć kilku uproszczeń, ale można powiedzieć że w 2017 roku pojęcie „totalitaryzm” odgrywa na świecie dużą rolę zarówno w debacie publicznej, jak i, w mającej zasadniczo znacznie węższy charakter, debacie akademickiej. W tej drugiej – przynajmniej w krajach Europy Zachodniej, Stanach Zjednoczonych i innych krajach anglosaskiego kręgu kulturowego oraz Ameryce Południowej – panuje zgoda co do tego, że totalitaryzm był złem i że jego najostrzejszymi przejawami były narodowy socjalizm w III Rzeszy i komunizmu w ZSRR.

W debacie publicznie nie jest już tak idealnie – choć zdecydowanie lepiej niż jeszcze trzy dekady temu. Dzięki ogromnemu wysiłkowi badaczy, niektórych polityków i wielu środowisk sytuacja nie jest tak tragiczna jak w momencie upadku komunizmu, kiedy historia totalitaryzmów była w ogromnej mierze zakłamana. Niestety, wypracowane wtedy mity ciągle pokutują w wielu miejscach Europy i Ameryki – czasem także w Polsce. Najgorszą sytuację obserwujemy w Rosji, gdzie dyskusja o korzeniach totalitaryzmu niemalże kompletnie zamarła i ogranicza się do środowisk izolowanych. Przed nami jeszcze długa droga.

Na Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu wybrano rocznicę zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow, co podkreśla znaczenie doświadczenia Europy Środkowo-Wschodniej (zwłaszcza Polski) dla zrozumienia zjawiska totalitaryzmu. Czy to doświadczenie jest dziś składnikiem europejskiej i światowej pamięci na równi z doświadczeniami państw zachodnich? Dlaczego?

Tutaj również sytuacja zmieniła się na lepsze, ale ciągle doświadczenie narodów i państw z naszej części Europy nie stało się w wystarczającym stopniu elementem doświadczenia ogólnoeuropejskiego. Należy pamiętać, że uznanie dnia 23 sierpnia za Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu (nie Komunizmu co stawia pod znakiem zapytania ofiary z czasów Lenina, a także po 1953 czy 1956 roku)  i Nazizmu nastąpiło z inicjatyw Polaków i Bałtów (Litwa, Łotwa i Estonia), a próba wprowadzenia naszych elementów pamięci do pamięci europejskiej to dopiero (tak naprawdę) moment po rozszerzeniu Unii Europejskiej w 2004 roku.

Symbolami dominującymi pozostają ciągle te ważne dla Europy Zachodniej – I Wojna Światowa i pamięć o niej ignorująca sytuacje na Wschodzie, wojna domowa w Hiszpanii, postrzeganie zbrodni komunizmu w sposób podobny do „referatu Chruszczowa” z 1956 roku (czyli stalinizm jako zjawisko odrębne), ignorowanie różnic w zachowaniu zbrodniarzy hitlerowskich na Wschodzie i Zachodzie Europy. Upamiętnienie Holocaustu także ignoruje dorobek nauki wypracowany w Europie Środkowej i Wschodniej. Jak już wspominałem z uwagi na „politykę historyczną” Rosji, rozgrywaną również na froncie zachodnioeuropejskim, zbyt słabo przebija się negatywna rola Armii Czerwonej.

Wciąż mamy za małą siłę przebicia, zbyt często rezygnujemy z mocnego artykułowania naszej wrażliwości na polu historycznym. Oczywiście nie należy mylić asertywności z prowokowaniem niepotrzebnych konfliktów, ale na moment pełniejszego zaistnienia naszej wrażliwości w ramach wrażliwości europejskiej przyjdzie nam jeszcze poczekać.

W nazwie święta mowa jest o dwóch systemach totalitarnych i o pamięci ofiar. Jak opowiadać o systemie totalitarnym i totalitarnej ideologii, nie tracąc z pola widzenia osobistych losów ofiar i ocalonych? Jak oddać sprawiedliwość każdej z ofiar, nie pomijając kontekstu historycznego? Będziemy wdzięczni za przykłady takich przedsięwzięć – pozytywnych i/lub nieudanych.

Pomiędzy ogólnym a indywidualnym spojrzeniem na historie nie ma sprzeczności. Napiszę więcej, spojrzenie indywidualne jedynie wyostrza analizę ideologii, pokazuje nam jak straszny był dwudziestowieczny totalitaryzm, że ogarniał wszelkie dziedziny życia i nie było przed nim ucieczki.

W Polsce bardzo dobrze radzimy sobie z pokazywaniem pojedynczych losów na szerszym tle. Przykładem są projekty wystawowe i wydawnictwa Muzeum Historii Polski, Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum POLIN, a także przygotowywana baza ofiar komunistycznego totalitaryzmu w czasie “Operacji Polskiej” (realizowana przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia oraz Instytut Pamięci Narodowej).

Czy pojęcie totalitaryzmu opisuje wyłącznie rzeczywistość historyczną, czy pozwala także lepiej zrozumieć współczesność? Jaką pełni rolę? Narzędzia analitycznego, przestrogi, politycznego epitetu, a może jeszcze inną?

Z przesadnym porównywaniem współczesności i historii należy uważać, gdyż jest to niezwykle ryzykowne intelektualnie. Często „epitety” i porównania służą współczesnej walce politycznej. Reductio ad Hitlerum, czyli porównywanie kogoś do nazisty lub do stalinowskiego zbrodniarza, jest bardzo popularne i prowadzi do dewaluacji pamięci, a czasem jest wręcz obraźliwe dla ofiar i ich tragedii.

Totalitaryzm jest zjawiskiem które zawsze może powrócić i którego elementy tkwią w wielu współczesnych ideologiach. Niemniej nie pozostaje nam nic poza klasycznym, mądrym, czerpaniem wiedzy z historii i rzutowaniem jej na to co dzieje się wokoło. Totalitaryzm winien być dla nas przestrogą, może być narzędziem analizy, ale używanie go jako politycznego epitetu jest intelektualną zbrodnią.

Łukasz Jasina doktor nauk humanistycznych w zakresie filmoznawstwa (Polska Akademia Nauk – 2011). Absolwent prawa, historii i dziennikarstwa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, stypendysta Harvard Ukrainian Research Institute, visiting professor na University of Toronto. W przeszłości m.in. szef Działu Wschodniego i wieloletni publicysta „Kultury Liberalnej”, pracownik Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL oraz Muzeum Historii Polski. Ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Autor kilkuset publikacji o charakterze naukowym i popularnym.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie dla lepszego działania serwisu. Możesz zablokować pliki cookie w ustawieniach
przeglądarki. Więcej informacji w Polityka prywatności strony.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl